Słomiany dom w 2020 roku – podsumowanie prac [FOTOREPORTAŻ]

Budowa wydaje się nie mieć końca, ale postępuje. A my tradycyjnie zdajemy Wam relację. Jak się miał słomiany dom w 2020, czwartym już roku budowy?

Mijający rok był dziwny, nietypowy, a może wręcz przygnębiający dla wielu osób. Na szczęście na budowie naszego naturalnego domu wszystko przebiegało jako tako normalnie. W niektórych miesiącach ze względu na mniejsze obciążanie pracą zawodową mieliśmy nawet więcej czasu niż zwykle na budowanie (wciąż wolne, choć niekoniecznie już w wymiarze czasowym).

Czy zrobiliśmy więcej niż w 2019 roku? Ile jeszcze robót przed nami? Zapraszamy na krótki przegląd – tak się miał nasz słomiany dom w 2020 roku.

Ocieplenie dachu słomą nad strychem

Poddasze nad mieszkalną częścią ociepliliśmy jeszcze w 2019 roku. Na początek tego roku został nad tylko dach nad nieocieplanym strychem. Prostsze ułożenie krokwi i zdobyte wcześniej doświadczenie sprawiły, że wszystko poszło dość sprawnie.

ocieplenie dachu słomą - słomiany dom w 2020

Naturalne ocieplenie dachu słomą doczekało się wreszcie osobnego artykułu, więc zainteresowanych tą nietypową sprawą odsyłamy do niego.

Dotynkowanie ścianek na piętrze

Początek roku zajmowało nam też tynkowanie wnętrz na tym poddaszu. Glinowanie w styczniu i lutym wnętrz na szczęście nie generuje takich problemów, jak tynkowanie wnętrz we wrześniu.

tynkowanie gliną - dom ze słomy i gliny 2020

Tynkowaliśmy tylko ścianki kolankowe – te niewysokie pionowe, na których opiera się dach – oraz tylko część ścian szczytowych (na resztę przyjdzie jeszcze czas), by móc rozpocząć kolejne prace.

Ogrzewanie ścienne na górze

Położenie rurek do ogrzewania na niekoniecznie równym tynku glinianym było wyzwaniem. Już na tym etapie trzeba było przemyśleć między innymi to, gdzie będą stały szafki i łóżka, tak by nie zastawiać nimi powierzchni grzewczej.

ogrzewanie ścienne na tynku glinianym

Przy okazji podłączenia drugiego obiegu ogrzewania, po pierwszym funkcjonującym na parterze, spięliśmy także cyrkulację ciepłej wody użytkowej. Potrzebna była do tego pompa cyrkulacyjna. Chwalimy sobie to rozwiązanie, a dlaczego, piszemy już w osobnym tekście. Jeśli planujecie sami zajmować się kładzeniem hydrauliki w swoim domu, koniecznie tam zajrzyjcie.

Drewniana ścieżka od furtki do drzwi

Jeśli wybrać trzy rzeczy wykonanych w tym roku, z których jesteśmy najbardziej dumni, najniższe podium zajęłaby właśnie ta ścieżka.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na drewno, mimo jego nietrwałości? Delikatnie mówiąc, nie jesteśmy fanami nieprzepuszczalnego betonu ani wykładania sporej części działki kostką z tego materiału, z kilku względów. Drewniana ścieżka to jednocześnie powierzchnia przepuszczalna dla wody deszczowej oraz stabilne przejście na potrzeby człowieka i zwierząt.

ścieżka z drewnianych pieńków

Jak wyglądało robienie drewnianej ścieżki i jak się zmieniła w ciągu następnych kilku miesięcy.

Pierwsze ścianki działowe na piętrze

W tym roku znaleźliśmy też chwilę na postawienie pierwszych ścianek działowych na poddaszu. Ze względu na szybkość zdecydowaliśmy się na… słomę przyciętą do 15–20 cm. Żeby całość zachowała stabilność, potrzebne były listewki.

ścianka działowa w naturalnym domu

Przygotowania do drugiej warstwy gliny na zewnątrz

Niby były to tylko przygotowania, ale pracy i myślenia przy tym było niemało. Przede wszystkim przed tynkowaniem trzeba było poprowadzić wszystkie instalacje, które miały być ukryte w glinie.

Odgromówka na ścianach

Gont wymaga instalacji odgromowej. Żeby druty nie wisiały wzdłuż ścian, zdecydowaliśmy się je puścić w tynku. Da się to zrobić tylko wtedy, gdy tynk gliniany jest gruby. Dwu- czy trzycentymetrowy odpada.

Ponieważ wcześniej nie zajmowaliśmy się kwestią odgromówki, miejscami musieliśmy skuć kamienny cokół i po przeprowadzeniu instalacji położyć go na nowo.

instalacja odgromowa, uziom pionowy

Wykonawca fundamentów też o niej zapomniał, więc zamiast podłączenia do uziomu fundamentowego wbiliśmy w czterech miejscach w ziemię po cztery metalowe, półtorametrowe szpile. Wszystko po pomiarach, czy zapewni to odpowiedni opór (10 omów). Drugą możliwością było wykopanie rowu wokół całego budynku i położenie bednarki…

Rura od przyszłego zbiornika deszczówki do pralki

W 2020 roku trafiliśmy na wyniki badań wskazujące, że woda deszczowa ma jakość wystarczającą, by w niej prać. A ponieważ jesteśmy zakręceni na punkcie oszczędzania ziemskich zasobów, a wśród nich wody, postanowiliśmy spróbować.

Gdybyśmy nie zamontowali tej rurki przed położeniem tynków, prawdopodobnie nie udałoby się nam później zgrabnie podłączyć planowanego zbiornika na deszczówkę. Szybko  przemyśleliśmy, jak doprowadzenie deszczówki do pralki ma w przyszłości przebiegać, czego w tym momencie potrzebujemy i zabraliśmy się za montaż – na razie tylko tej części instalacji.

rura na deszczówkę do prania, naturalny dom = oszczędny dom

Jak widać, tu też musieliśmy rozłożyć i złożyć na nowo fragment cokołu.

Druga ścianka butelkowa

Przed drugą warstwą glinianego tynku dokończyliśmy pierwszą ściankę butelkową, przy głównych drzwiach, oraz zrobiliśmy drugie prześwietlenie w warsztacie. Tym razem prace trwały krócej, bo zamiast wycinania przestrzeni na butelki w słomie szkło układaliśmy wraz ze stopniowym wznoszeniem ścianki z gliny lekkiej.

ściana z butelek, przeszklenie, glina lekka, dom naturalny

Podejście dla zwierząt do okna

Dawno temu zaplanowaliśmy dla kotów specjalne okienko – otwarte latem, przed większość wiosny i ciepłej jesieni, by mogły sobie swobodnie wychodzić i wchodzić. Okno jednak jest dość wysoko (przez „wysokie buty” naturalnego domu ze słomy, czyli wysoki cokół mający zabezpieczać ściany przed kontaktem z wilgotnym powietrzem czy trawą), a kotom potrzebne było podejście. Dotychczas służyła im zwykła deska z poprzecznymi deseczkami. Teraz dostały solidne półki naturalnie wbudowane w ścianę.

podejście dla kotów, tynkowanie gliną

Początkowo podejście miało być tylko dla kotów, ale nasz szalony pies (nie Cząber) podpatrzył ich zachowanie i też z niego korzysta.

pies, naturalny dom, tynk gliniany

Druga warstwa zewnętrznego tynku glinianego

Jesteśmy zwolennikami grubego glinianego tynku na słomę, nie jakichś tam dwóch centymetrów, które w naszym klimacie nie będą stanowiły wystarczającego zabezpieczenia głównego budulca ściany przed wilgocią. Ten gruby tynk gliniany nakładamy na raty. W tym roku przyszła wreszcie pora na najsolidniejszą drugą warstwę.

gruby tynk gliniany, druga warstwa, słomiany dom w 2020
tynkowanie gliną, słomiany dom w glinie

Jest ona grubsza niż pierwsza, którą aplikowaliśmy przed zimą w pierwszym roku budowy. Wtedy zależało nam przede wszystkim na zdążeniu przed pierwszymi przymrozkami, które mogłyby przyczynić się do rozkruszenia niedoschniętego tynku. Glina musiała wyschnąć wcześniej. Teraz prace rozpoczęliśmy w czerwcu i pogoda w zasadzie nas nie ograniczała. Była to najbardziej czasochłonna tegoroczna robota!

naturalny tynk gliniany, kładzenie, słomiany dom w 2020

Trochę więcej na temat tych prac znajdziecie w tekście Druga warstwa tynku glinianego na zewnątrz położona! W kategorii rzeczy, z których najbardziej jesteśmy dumni w 2020 roku, to solidne zaglinowanie całego zewnętrza jest na drugim miejscu. Pierwsze miejsce zdecydowanie okupują…

Drewniane garażowe wrota

Sami je wymyśliliśmy, wymierzyliśmy, narysowaliśmy, zakupiliśmy wszystkie elementy i wykonaliśmy. Od A do Z. Jak tu nie być dumnym?

Wykonanie tych drewnianych garażowych drzwi krok po kroku opisaliśmy w osobnym fotoreportażu (zdradziliśmy też tam, ile nas kosztowały!). Tutaj prezentujemy już tylko ich projekt koncepcyjny i efekt końcowy.

projekt drewnianych drzwi garażowych
drewniane drzwi garażowe gotowe, zrób to sam, diy

Planowanie i przygotowanie gontu

Ten rok to też przygotowanie do kolejnych prac. Dość wcześnie zamówiliśmy drewno na gont (z niego też powstały powyższe drzwi). Dużo tego było!

drewno na gont i inne; naturalny dom w 2020 roku

W wolnych chwilach heblowaliśmy, szlifowaliśmy, cięliśmy i malowaliśmy klepki na gont pokostem lnianym. Niemal wszystko z tych stert już przenieśliśmy, część z tego już przerobiliśmy na takie oto szkudła:

klepki na gont, szkudła; słoma jako ocieplenie dachu

I te prace będziemy kontynuować zapewne co najmniej do wiosny 2021 roku.

szlifowanie drewna na gont - budowa naturalnego domu

Newsletter Siedmiu wierzb

W 2020 roku działo się też poza samym placem budowy. Uruchomiliśmy Listownik, czyli nasz autorski newsletter, do którego Was zapraszamy. Piszemy tam o naturalnym budowaniu i mieszkaniu. Czekamy też na inspiracje od Was trafiające do tej skrzynki. Zanim się zdecydujecie na subskrypcję, możecie zobaczyć, jak wyglądały poprzednie listy.

Pod koniec roku daliśmy się też namówić przez Stowarzyszenia Kurka Wodna na cykl webinarów „Budujemy dom ze słomy i gliny”. Dwa – Czy naturalne budownictwo uratuje świat? oraz Jak dobrze budować naturalnie w Polsce? – już za nami. Trzeci odbędzie się już 21 stycznia. Tym razem skupimy się już tylko na praktyce i wpuścimy Was na własną budowę. Zapraszamy!

Słomiany dom w 2020 roku i w poprzednich latach

Jeśli nie śledzicie nas od początku i chcecie to nadrobić, załączamy szybko skrót poprzednich lat na budowie Siedmiu wierzb: 2016 –– 2017 –– 2018 –– 2019. Pamiętajcie: wolne, uważne, samodzielne budowanie jest fajne! 🙂

Ciekawy artykuł? Polub Siedem wierzb na Facebooku lub dołącz do naszego newslettera. Dzięki temu na pewno nie przegapisz następnych wpisów.

Oznacz Trwały odnośnik.

2 komentarze

  1. hej, super artykuł i jak każdy bardzo pomocny? Mam pytanie odnośnie tej rurki doprowadzającej wodę deszczową, czy to jest bezpieczne, w sensie -dla słomy? Ja też chcę odzyskiwać wodę i myślałam o systemach szarej wody. Niestety jest trochę z późno, żeby zrobić to w płycie fundamentowej, a z kolei wg nowych przepisów mam obowiązek podłączyć się do kanalizacji, nie do własnej oczyszczalni. Pomyślałam więc, że przynajmniej mogłabym odzyskiwać wodę ze zlewu i może z prysznica pompując ją na zewnątrz do oczyszczalni z roślin i dalej do ogródka albo oczka wodnego. Mam tylko obawy z tą rurką w słomianej ścianie? Jakiej rurki się do tego używa? Jak ją zabezpieczyć?

    • To jest najzwyklejsza rurka, jakiej używa się w domach, by doprowadzić wodę do kranów. Przede wszystkim rurka nie może iść na słomie – i u nas tego nie robi. Po pierwsze poprowadzona jest po grubej warstwie tynku glinianego (w cieńszym wapiennym nie da jej się ukryć), więc gdyby się coś działo, glina przejmie wilgoć. Po drugie na tynku rurka poprowadzona jest w piankowej osłonce, też standardowej, by woda w rurce nie zamarzała. Po trzecie, gdy rurki (także te zwykłe, doprowadzające wodę do kranów) przechodzą przez ścianę powinny mieć dodatkowe zabezpieczenie, czyli być puszczone w peszlu. Peszel dodatkowo można z zewnątrz obtoczyć gliną. Ponadto rurki z ciepłą wodą (ale to nie ten przypadek) warto przy słomianych ścianach, nawet tych z tynkiem, wpakować w droższą osłonkę kauczukową – ten materiał, w przeciwności do standardowej osłonki, zapobiegnie skraplaniu się wody na rurce.

      Ale jeśli pytasz o rurkę w kontekście odzyskiwania wody, to tu rzecz ma się inaczej. Rurka ze zdjęcia, o której tu piszemy, to rurka doprowadzająca wodę. Do jej odprowadzania potrzebne są już inne rozwiązania, raczej grawitacyjnie niż z pompką, z filtrami i w podłodze i fundamentach, nie po ścianach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.