Jak dobrze budować ze słomy w Polsce?

Domy w technologii straw bale (ang. ‘kostka słomy’) sprawdzą się w polskim klimacie. Jednak, aby uniknąć problemów i naprawdę dobrze budować ze słomy, trzeba pamiętać o kilku rzeczach.

Słoma to jeden z najlepszych naturalnych materiałów izolacyjnych, który można wykorzystywać w Polsce. Jednocześnie jest to materiał wrażliwy, podatny na degradację i zniszczenie. Dlatego podczas budowy domu z kostek słomy trzeba być szczególnie uważnym. Na co zwrócić uwagę, by budynek nie zaczął sprawiać problemów zaledwie po kilku latach?

Przede wszystkim słoma musi być dobrze zabezpieczona – i to już od momentu ścięcia zboża. Potem ważny jest sposób jej przechowywania, zanim trafi na budowę domu, a następnie samo wbudowanie w ścianę domu. Przyjrzyjmy się po kolei tym dwóm etapom: słomie, zanim trafi na budowę, i podczas samej budowy.

jak dobrze budować ze słomy w Polsce - jak przechowywać słomę i ją zabezpieczyć

Zanim kostka słomy trafi na plac budowy

Słoma powinna być ścięta w słoneczny dzień. W kolejne dni, gdy nieraz zostawia się ją jeszcze na polu do obsuszenia, również nie powinno padać – aż do kostkowania. Jeśli wtedy spadnie deszcz, słoma po wyschnięciu nadal może być wykorzystana przez rolnika, jednak do budowy domu już niekoniecznie się nada.

Następnie, gdy kostki słomy zostaną zebrane z pola, powinny być przewiezione pod dach. Ze względu na opady i możliwość zmoczenia nie zaleca się przechowywania materiału na świeżym powietrzu. Nawet plandeki na niewiele się tutaj zdadzą, jeśli przyjdzie ulewa. Kiedyś jeden rolnik przekonywał nas, że te kostki słomy pod wielką plandeką, leżące na trawie, mają się po obfitym deszczu dobrze. Owszem, on wciąż mógł je wykorzystać w gospodarstwie, do budowy domu już się nie nadawały.

Odpada również oczywiście wykorzystanie do budowy słomy, którą pozostawiono na polu w wilgotniejsze miesiące (wrzesień, październik i potem).

Słoma musi przezimować pod dachem i dobrze, by nie był to przeciekający dach. Każda kostka, na którą kapie woda czy ogólnie narażona na wilgoć, niech zostanie wykorzystana do czegoś innego niż budowa domu.

A o czym trzeba jeszcze pamiętać podczas poszukiwań idealnej kostki słomy do budowy domu? Po więcej odsyłamy do powyższego tekstu, a tu już przechodzimy dalej.

Dlaczego słoma zeszłoroczna

Dlaczego tak w ogóle piszemy o zimowaniu słomy? Nie można wziąć kostek od rolnika prosto z pola? Można wszystko, ale pewne rozwiązania są rozsądniejsze niż inne i je będziemy tu rekomendować.

Po tych kilku miesiącach leżenia w stodole możemy ocenić, czy słoma nie została zakostkowana, gdy była zbyt wilgotna. W wypadku wbudowania w dom świeżych kostek nigdy nie mamy takiej pewności. A skompresowana, zbyt wilgotna słoma zdecydowanie nie jest pożądana w ścianie.

Co nam da odczekanie – danie kostkom kilku miesięcy pod dachem? Zeszłoroczna słoma, zakostkowana przy zbyt dużej wilgotności, przez kilka miesięcy ściemnieje lub zacznie nieprzyjemnie pachnieć. Łatwo to zauważyć i uniknąć kłopotu. Ale to nie wszystko. Jest jeszcze jeden argument za wykorzystaniem materiału z poprzedniego roku.

By dobrze budować ze słomy, przygotuj kalendarz budowy

Aby zdążyć zabezpieczyć ściany powstającego domu przed zimą, dobrze jest rozpocząć ją jak najwcześniej. Na podstawie własnych doświadczeń i dzięki obserwacji innych budów idealny kalendarz budowy rysuje nam się tak:

  • jesień: wylanie fundamentów
  • zima (jeśli pogoda pozwala), ewentualnie wczesna wiosna: postawienie konstrukcji drewnianej
  • wiosna: deskowanie dachu i poszycie dachowe (tymczasowe lub docelowe)
  • maj – czerwiec: słomowanie ścian
  • lipiec – sierpień: tynkowanie słomy gliną na zewnątrz (lub później, we wrześniu lub październiku, wapnem).

Pomijamy tu inne prace (w tym kładzenie instalacji i tynki wewnątrz), w tym pierwszym roku kluczowe jest bowiem odpowiednie zabezpieczenie słomianych ścian przed jesienią i zimą. A to zapewni jedynie ich otynkowanie.

Tynk położony przed zimą…

Plandeki może czasem uchronią słomę w ścianie przed deszczem (o ile wiatr ich nie będzie podwiewał ani nie zerwie). Niestety nawet szczelna płachta nie wystarczy, by zabezpieczyć ją przed wilgotnym powietrzem. W miesiącach zimowych wilgotność względna często przekracza 90%. Jeśli ściany mają być trwałe, a dom postać wiele lat, narażanie słomy na utratę swoich właściwości przez zmiękczenie, zawilgocenie, a nawet gnicie nie jest najlepszym pomysłem.

Pozyskiwanie słomy w sierpniu prosto z pola prawie na pewno skutkować będzie tym, że nie zdążymy otynkować ścian przed pierwszymi przymrozkami.

…i chroniący przed gryzoniami

Tynk, który powinien nie tylko być położony przed zimą, lecz także wyschnąć, nim temperatury spadną poniżej zera. Jednak gdyby chodziło tylko o skończenie prac przed przymrozkami, na zewnątrz spokojnie można by tynkować nawet jeszcze w październiku. Powodem, dla którego warto to zrobić o jakieś dwa miesiące wcześniej, są myszy i nornice.

Te małe stworzonka już w sierpniu powoli szykują się do zimy. Szukają wtedy ciepłego lokum i schodzą z pól ku ludzkim siedliskom. A cóż będzie cieplejszego i przytulniejszego niż kostka słomy? Jeśli nie otynkujemy ścian z tego materiału odpowiednio wcześnie – i to grubą warstwą tynku – ryzykujemy nieproszonymi gośćmi w naturalnym domu. Żeby ich uniknąć, trzeba też oczywiście wcześniej wstawić okna i drzwi albo otynkować słomę wewnątrz, by myszy nie miały do niej dostępu.

Kalendarz budowy naturalnego domu ze słomy i gliny omówimy dokładniej jeszcze innym razem. Tymczasem przed rozpoczęciem budowy z pewnością warto mieć w głowie ten wstępnie zarysowany powyżej plan prac.

Słoma w ścianach naturalnego domu

Zadbanie o dobrej jakości materiał to nie wszystko. Podczas budowy naturalnego domu szczególnie zwrócić uwagę należy na następujące rzeczy.

Gruby naturalny tynk na słomie

Pośrednio o grubym tynku już wspomnieliśmy – przez kilkucentymetrową (bliżej dziesięciu niż dwóch centymetrów) warstwę gryzonie raczej się nie przegryzą. Ponadto solidna warstwa gliny, zatrzymując wilgoć, chroni przed nią słomę.

Trzeba jednak zwrócić uwagę na drugi epitet – słowo naturalny. Słoma musi „oddychać”. Nie można jej zamknąć nieodpowiednim tynkiem, na przykład cementowo-wapiennym, ani niewłaściwą farbą. Wszystko, co uniemożliwia ścianie wentylację, nie jest dobrą praktyką w technologii straw bale.

Zakłóci ją także między innymi zbyt niskie osadzenie słomianej ściany względem podłogi.

Osłona przed opadami

Zwłaszcza w wypadku pokrycia słomy gliną, a nie wapnem, warto pomyśleć o dodatkowych elementach, które oddalą krople deszczu od ściany. Słyszeliście już o „kapeluszu i butach”?

Dom ze słomy, jeśli jest budowany w wilgotniejszym klimacie (a nasz można do nich zaliczyć) powinien być wyposażony w długi okap oraz wysoki cokół. Kapelusz – okap osłania część ściany bezpośrednio przed deszczem, buty – cokół chronią dół słomiano-glinianej ściany przed kroplami odbijającymi się od podłoża.

Ponadto rozsądnym pomysłem jest umieszczenie balkonów przy ścianach szczytowych, najbardziej odsłoniętych na warunki zewnętrzne. Nie muszą nawet nam służyć jako typowy balkon, nie muszą też być bardzo szerokie – już ich metr wystarczy, by osłonić ścianę.

Odpowiednia izolacja przeciwwilgociowa

Tynk (czasem razem z dodatkowym deskowaniem na zewnątrz) ochroni słomę na całej wysokości ściany. Jednak ten naturalny materiał izolacyjny narażony jest na wilgoć jeszcze z co najmniej dwóch stron.

Mowa o podstawie ściany oraz jej zamknięciu, głównie styku z dachem. W tych miejscach bezwzględnie wymagana jest izolacja przeciwwilgociowa. O styku słomy z podłożem wspominaliśmy wyżej, przy okazji usytuowania podłogi. Odsyłamy Was zatem do tamtego tekstu. W wypadku górnego zamknięcia ściany bez zabezpieczenia przed wilgocią również się nie obejdzie, przykrycie słomy deskami i dachem to za mało.

Innym newralgicznym punktem są parapety. Jeśli zostaną źle zamontowane woda może zaciekać na ścianę, lub – co gorsze – dostawać się w głąb ściany. Takie błędy niestety zdarzają się także firmom budującym naturalnie.

Jak dobrze budować ze słomy? Bez metalu

A dokładnie rzecz ujmując: bez metalu, który styka się ze słomą. Nie powinna mieć ona kontaktu z jakimikolwiek materiałami, na których może skraplać się woda. Blacha u podstawy ściany czy pręty ją przebijające – to nie w naszym warunkach klimatycznych.

Warto tutaj zaznaczyć, że wbicie gwoździa w ścianę, by zawiesić wewnątrz obrazek, nie stanowi problemu. W środku nie ma takich różnic temperatur, by taki kawałek metalu w większości tkwiący w tynku zaszkodził. Głębsze ingerencje będą już problematyczne.

Zabezpieczenie słomy przed pożarem

Na koniec wypada choćby krotko wspomnieć o innym, przeciwnym do wilgoci zagrożeniu – o ogniu. Szybkie otynkowanie słomy ochroni ją także przed nim. Do tego czasu na budowie wystrzegać się trzeba wszelkich iskrzących narzędzi oraz niedopałków papierosów.

Pożar nie zawsze rozpoczyna się fajerwerkami, czasem wystarczy, że słoma zacznie się tlić i po kilku chwilach nieszczęście gotowe. O konieczności postawienia w różnych miejscach budowy gaśnic chyba nie musimy przypominać?

Więcej o tym, jak dobrze budować ze słomy w Polsce

Powyżej omówiliśmy najważniejsze aspekty naturalnego budowania z wykorzystaniem słomy i gliny. Temat z pewnością nie został wyczerpany. W wypadku samych kostek słomy warto zwrócić uwagę jeszcze przynajmniej na poniższe kwestie:

Jak dobrze budować ze słomy w Polsce? – podsumowanie

Dbać o słomę na każdym etapie: przed budową i podczas niej.

Nie popełnić błędów na etapie projektu i budowy związanych ze specyfiką tego materiału.

Dbać o dom w trakcie jego użytkowania. Ogrzewać zimą. Sprawdzać, czy nic się nie dzieje i poprawiać tynk, gdy zajdzie taka potrzeba. Naturalny dom, jak wszystko, podlega wpływowi czasu – nie jest z „wiecznego” plastiku. I świadomość tego też powinni mieć przyszli mieszkańcy takich budynków.

W Polsce można budować naturalnie nie tylko ze słomy

Ze słomy można budować w polskim klimacie solidnie i trwale – ważne, by unikać błędów omówionych powyżej. Wciąż jednak wiele osób miewa wątpliwości co do tej technologii. Kilka z nich, między innymi ten z bajki o trzech świnkach, wilgotności klimatu, palności ścian ze słomy czy groźby ich zdmuchnięcia, rozwialiśmy w artykule Dom ze słomy (technologia straw bale) – fakty i mity.

Jeśli mimo to nadal macie obawy, czy z tego materiału można budować trwale i solidnie, w porządku. Obawy są dobre, bo dzięki nim dostrzec możemy zagrożenia i się przed nimi ustrzec. Warto przy tym dodać, że budowanie z kostek słomy nie jest jedyną dobrą naturalną technologią dla Polski. Z innych naturalnych materiałów również można budować ciepło, energooszczędnie, z poszanowaniem środowiska i klimatu. Z jakich? Odpowiedź w podlinkowanym powyżej artykule.

Przydatny artykuł? Polub Siedem wierzb na Facebooku lub dołącz do naszego newslettera. Dzięki temu nie przegapisz następnych wartościowych materiałów.

Oznacz Trwały odnośnik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.