Izolacja a masa termiczna, czyli o naturze słomy i gliny

Słoma i glina to dwa naturalne materiały o zupełnie innych właściwościach. Różnią się jak izolacja a masa termiczna. Jak ich wykorzystanie wpływa na dom?

Naturalny dom – czy, jak bardziej adekwatnie wolimy go nazywać, dom z naturalnych materiałów budowlanych – nie zawsze będzie przyjazny samej naturze: środowisku, klimatowi, a nawet człowiekowi. Wszystko zależy od tego, czy te naturalne materiały zostały dobrze użyte i czy w ogóle nadają się do wykorzystania w danym klimacie.

Dlatego tak ważne jest poznanie cech materiałów, z których buduje się dom. I przyporządkowanie ich do jednej z dwóch grup.

Izolacja a masa termiczna – czym się różnią i jakie mają cechy?

Izolacja wstrzymuje przepływ ciepła z jednej strony na drugą. Najlepszym izolatorem jest… powietrze, a wśród materiałów budowlanych te, które mają w sobie dużo małych pęcherzyków z powietrzem. Dlatego zwykle mało ważą. Może to być styropian, wełna, celuloza, pianka.

Przeciwieństwem izolatora jest przewodnik – materiał, który szybko przekazuje energię. Masa termiczna nie jest ani jednym, ani drugim, aczkolwiek bliżej jej do przewodnika. Pozwala ciepłu całkiem sprawnie się przemieszczać, lecz jednocześnie zatrzymuje je w sobie, gdy w otoczeniu jest go nadmiar. Najprościej to zrozumieć na przykładzie kamienia.

Gdy kamień otrzymuje energię od słońca, bardzo szybko się nagrzewa, by potem oddawać to ciepło wszystkiemu wokół. A gdy jest zimno, również jest zimny. Dzieje się tak dlatego, że masa termiczna dąży do osiągnięcia równowagi z otoczeniem. Gdy temperatura wokół jest wysoka, gromadzi ciepło. Gdy powietrze wokół się ochładza, masa termiczna oddaje mu ciepło i sama staje się zimna.

Dobrą masę termiczną stanowi na przykład cegła szamotowa wykorzystywana do budowy pieców. A gdzie w tym wszystkim plasują się naturalne materiały, a w szczególności słoma i glina?

tynk gliniany (masa termiczna czy izolacja?) i ćma
Jedna z najpopularniejszych polskich ciem: wstęgówka na tynku glinianym z dużym dodatkiem słomy. To masa termiczna czy jeszcze izolacja?

Czym są słoma i glina? Czyli izolacja i masa termiczna na naturalnej budowie

Jak wiele osób z pewnością już wie, słoma jest izolatorem. I to całkiem niezłym, biorąc pod uwagę szerokość kostki słomy, które bezpośrednio wpływa na grubość ściany. (O izolacyjności słomy i innych materiałów budowlanych, poczytać możecie w linkowanym tu artykule. Tam też zamieściliśmy obszerne zestawienie współczynników przewodzenia ciepła dla nich oraz przenikania ciepła dla ścian z poszczególnych materiałów).

A glina? Glina to po prostu idealna masa termiczna. Co to oznacza? W największym skrócie: glina w środkowoeuropejskim umiarkowanym klimacie nie nadaje się sama do budowy domu. Niestety wciąż w Polsce zdarzają się osoby, które chciałyby mieć domek z gliny. Nie, to się po prostu nie sprawdzi. Tłumaczy to dobrze Sigi Koko, budująca naturalnie od ponad 20 lat.

Chciałabym powtórzyć, że charakterystyka energetyczna budynku ma największy wpływ na środowisko w dłuższym czasie. Zatem jeśli budujesz coś z gliny w klimacie, w którym panują cztery pory roku i dajesz uciekać ciepłu przez całą zimą, twoja konstrukcja odciska ogrooooomny ślad na środowisku. A nie o to chodzi.

Te cztery roku – to właśnie między innymi o budowaniu w naszych warunkach klimatycznych. Jako przestrogę potraktujcie doświadczenia innego budowniczego, Briana „Ziggy’ego” Liloii, który zbudował dom z gliny lekkiej (cob) w klimacie podobnym do polskiego. Masa termiczna – ściany właśnie z tego materiału – odprowadzała mu ciepło całą zimę na zewnątrz. 

Zatem jaki naturalny materiał na dom?

Czy to oznacza, że nie ma co budować w Polsce z gliny lekkiej? Sprawa nie jest tak prosta.

Glina lekka może stanowić wystarczająco dobrą izolację. Problemem jest jednak to, jak rozumiemy glinę lekką (i jak tłumaczone są anglojęzyczne teksty jej poświęcone). Niestety angielski cob nie przekłada się dobrze na polski. Obejmuje zarówno to, z czego w Polsce nie warto budować, jeśli chcemy mieć ciepły dom, jak i to, co już jest jako tako w porządku. Powoduje to wiele pomyłek i nieporozumień. Niektóre mogą mieć dość poważne skutki.

Ale o zamieszaniu wokół tego terminu napiszemy już w innym tekście, za dwa tygodnie. Tam też objaśnimy wszystkie zawiłości terminologiczne.

Tutaj jedynie powtórzmy: dom z samej gliny czy nie dość lekkiej gliny lekkiej (z niewystarczającą ilością izolacyjnych domieszek) nie będzie ciepły. Co więcej: nie tylko będzie drenował kieszenie właściciela, lecz będzie także szkodliwy dla środowiska, w tym człowieka.

A słoma? Czy będzie dobrym materiałem na dom w polskim klimacie? Odpowiednio gruba – tak. Panel o grubości 35 cm to będzie trochę za mało. Izolacja musi być solidna. A gdy jej mamy już sporo, właściwie zastosowana masa termiczna też nie zaszkodzi.

Ciekawy artykuł? Polub Siedem wierzb na Facebooku lub dołącz do naszego newslettera. Dzięki temu na pewno nie przegapisz następnych wpisów.

Oznacz Trwały odnośnik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.