Gliniane tynki: glina kopana czy glina w workach?

Zarówno suszona glina w workach, jak i glina kopana nadają się do wykorzystania jako naturalny tynk. Każda ma swoje zalety i wady. Na jaką glinę my się zdecydowaliśmy?

Glina w workach a glina kopana

Glina wykopana z ziemi to naturalny, nieprzetworzony materiał. Bywa bardzo różnorodna. Wydobyta w dwóch różnych miejscach może znacząco się od siebie różnić – zarówno zawartością iłu, pyłu piaskowego, samego piasku oraz żwiru, jak i kolorem, co może mieć odbicie w efekcie końcowym.

Workowana glina natomiast to gotowy, stabilny produkt, który w każdej sytuacji powinien zachowywać się tak samo. Przepis na tynk na wybranym podłożu można opracować raz i powinien on sprawdzić się w niemal każdej sytuacji. Glina w workach oraz dostępne na rynku gotowe mieszanki tynku glinianego z barwnikiem dają także większą pewność efektu, jeśli chodzi o kolor ostatniej, wykończeniowej warstwy gładzi. Większość zajmujących się zawodowo kładzeniem tynków za względu na czas ceni sobie właśnie tę opcję.

Warto jednak zaznaczyć, że mielony surowiec pakowany w worki jest o wiele droższy niż glina kopana. Tyle płaci się za obróbkę materiału: jego wysuszenie, przesianie, zmielenie i spakowanie. W zamian zyskuje się czas, pewność końcowego efektu i kupę śmieci (opakowań).

tłusta glina kopana

Dlaczego tynkujemy gliną kopaną?

W naszym przypadku glina kopana jest przede wszystkim tańsza. Poniżej przedstawiamy szczegółowe wyliczenie na konkretnym przykładzie.

Dwadzieścia ton gliny kopanej wraz z transportem z odległości ok. 15 km kosztuje 600 zł. Jest to glina z pokładów zalegających pod gołym niebem, nie jest idealnie sucha. Załóżmy, że zawartość wody w niej to 25%[1]. Samej gliny mamy zatem 15 ton.

Worek gliny mielonej waży 25 kg i kosztuje ok. 25 zł brutto. Gdy mamy do otynkowania cały dom, nikt nie kupuje na worki. Paleta 1200 kg – 534 zł (354 zł za paletę + 180 zł za jej transport)[2]. Z prostego działania 15 t podzielić na 1,2 t wynika, że potrzebujemy 12,5 palety, a że pół palety zamówić się nie da – 13.

13 × 534 = 6942 zł

I ostatnie działanie:

6942 / 600 = 11,57

– glina w workach przy powyższych założeniach jest ponad 10 razy droższa.

Koszt tego surowca w różnych regionach kraju może się różnić. Wpływają na niego m.in. dostępność gliny w okolicy oraz odległość, na jaką trzeba ją przetransportować. W większości przypadków glina z ziemi będzie kilka razy tańsza, a gdzieniegdzie może się nawet zdarzyć, że różnica będzie nawet kilkunastokrotna. Będzie tak zwłaszcza wtedy, gdy choćby część gliny jesteśmy w stanie pozyskać sami, na przykład z wykopu pod fundament czy staw.

Glina kopana nie dla wszystkich jest jednak materiałem idealnym. Wymaga więcej cierpliwości, przeprowadzenia testów i przygotowania próbek; wyczucia materiału i dostosowania się do niego. Gdy jest zanieczyszczona kamieniami lub gruzem, trzeba ją dodatkowo przesuszyć i przesiać przez sito. Gwarantuje jednak przy tym zdecydowanie więcej zabawy na budowie, choćby przy eksperymentach, i daje niesamowitą frajdę ze zrobienia czegoś niepowtarzalnego. Dlatego my wybieramy do tynków glinianych właśnie glinę kopaną.

Wpływ gliny w workach na środowisko i klimat

Nawet jeśli na swojej działce nie mamy gliny, zwykle dość łatwo ją pozyskać lokalnie (wyjątek mogą stanowić tereny górskie i podgórskie). Trudno natomiast stwierdzić, że glina w workach jest produktem lokalnym. Kwestią dyskusyjną jest też, czy nadal naturalnym…

Przede wszystkim glina w workach to produkt przetworzony: obsuszony, zmielony, zapakowany. Suszenie i mielenie odbywa się w zakładach przemysłowych, wymaga też energii (nie zawsze jedynie słonecznej), co nie pozostaje bez wpływu na klimat i środowisko.

Kolejną kwestią jest często niemała odległość od zakładu produkującego glinę do placu budowy, gdzie będzie wykorzystywana. W najlepszym przypadku to kilkanaście, kilkadziesiąt kilometrów, często glina będzie musiała pokonać nawet ich kilkaset. Wykorzystanie tej gliny wiąże się z wyższymi kosztami związanymi z transportem – i to nie tylko finansowymi.

Transport oparty na paliwach kopalnych odpowiada za sporą część zanieczyszczeń uwalnianych przez człowieka do powietrza. To również ogromne źródło emisji dwutlenku węgla, który nie pozostaje bez wpływu na klimat i coraz częstsze na naszej szerokości geograficznej gwałtowne zjawiska pogodowe. Choćby z tych względów, jeśli mamy wybór, warto korzystać z materiałów dostępnych lokalnie.

Niezależnie od tego, czy wybierzecie gliną workowaną, czy wykopaną z ziemi, pamiętajcie o najlepszym przepisie na tynk gliniany!

Szybkie porównanie gliny workowanej i kopanej

glina kopana glina w workach
produkt naturalnyprodukt przetworzony
wpływ na klimat i środowisko – neutralny, minimalizowany, gdy glina pozyskiwana jest lokalnie wpływ na klimat i środowisko – negatywny, jeśli chodzi o przetwarzanie i transport
można pozyskać lokalnie transport z większych odległości
niższa cenawyższa cena
wymaga więcej czasu (przesianie gliny, jeśli jest wymieszana z kamieniami, testy gliny, dłuższe miksowanie z wodą)krótszy czas przygotowywania masy (nie trzeba gliny przesiewać, szybciej miesza się ją z wodą)
efekt końcowy zależy od naturalnego koloru gliny, ilości dodanego piasku i barwnikówbardziej przewidywalny efekt końcowy
po wykopaniu glina musi odleżeć co najmniej jedną zimę na powierzchni (przemarznąć)produkt gotowy do użycia zaraz po zakupie

Przydatny artykuł? Polub Siedem wierzb na Facebooku lub dołącz do naszego newslettera. Dzięki temu na pewno nie przegapisz następnych wpisów.

______________

[1] Podczas przeprowadzanych przez nas testów glina zmniejszyła swoją wagę o mniej – o 20%, dla celów tego porównania zakładamy jednak wyższą wartość.

[2] Ceny za:  sklep.ceradbud.pl/pl/p/Glina-mielona-paleta-1200kg/38 oraz www.mcourt.eu/glina-mielona-paleta-1200-kg-id-3097.html, 12.04.2018.

Oznacz Trwały odnośnik.

4 komentarze

  1. Zestawienie “plusów i minusów” nie uwzględnia różnic przy wydobyciu “przemysłowym” i “lokalnym”. Często lokalne wydobycie, a w szczególności dzikie wydobycie, jest bardzo szkodliwe dla środowiska (całkowity brak rekultywacji) oraz użycie mocno wyeksploatowanego sprzętu.

    Dodatkowo przy rozdrabnianiu gliny na placu budowy pojawia się zużycie energii i wody oraz emisja, która ze względu na brak optymalizacji (charakterystyczny dla produkcji wielkoskalowej) może być większa w przeliczeniu na kilogram gliny.

    Różnica ceny jest oczywiście miażdżąca, ale powinniśmy mieć świadomość minusów.

    • Po pierwsze nie mówimy o nielegalnym wydobyciu. To jest wykluczone samo przez się. Po drugie, o jakiej szkodliwości dla środowiska jest mowa, gdy wykop pod budynek czy inną budowę jest tak czy siak jest wykonywany, a glina zwykle pozostaje obok na kupie lub jest transportowana na jakiś plac? Słowa o szkodliwości dla środowiska w tym przypadku są mocno przesadzone…

      I jeszcze pytanie, o jakich emisjach przy rozdrabnianiu gliny na placu budowy mowa? Gliny na budowie nie rozdrabnia się maszynowo, a szpadlem, po czym wrzuca do kastr i miesza elektrycznym mieszadłem.

      Zużycie wody? Jest większe w przypadku gliny suszonej, bardzo suchej, niż w przypadku wciąż wilgotnej gliny kopanej. Do gliny suszonej, by uzyskać odpowiednią konsystencję na tynki, trzeba dodać dużo więcej wody niż do gliny kopanej.

  2. A to nie jest przypadkiem tak, że cena za transport jest stała? Jak się zamawia transport na 12 palet gliny workowanej, to przecież ciężarówka nie bedzie jechać 12 razy 🙂
    Tak, wiem, zdaję sobie z tego sprawę, że nadal czyni to glinę workowaną droższą niż kopaną.

    • Jasne, ciężarówka nie będzie jechać dwanaście razy, ale gdy zamawialiśmy coś dużego kurierem, to płaciliśmy od palety, nie jednorazowo od przesyłki. Taka jest forma rozliczenia przy dużych gabarytach.

      Inaczej byłoby może, gdyby zamawiać od producenta czy sklepu całą ciężarówkę, jego transportem (o ile taki w ogóle ma), nie kurierem, i on by to inaczej wyliczył. Ale tu już pojawiają się pytania, ile palet wchodzi do jednej ciężarówki i ile palet suszonej gliny potrzeba na otynkowanie jednego domu. Warto zawsze policzyć dla siebie.

      Jednak koszt transportu to nie tylko pieniądze, ale i koszt środowiskowy, o czym nie można zapominać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.