Forma na bloczki słomiano-gliniane – jak zrobić?

Część domu powstanie z gliny lekkiej (gliny wymieszanej ze słomą), część – z kostek słomy otynkowanych gliną. Zobaczcie, jak powstawała forma na bloczki z tych naturalnych materiałów budowlanych.

Artykuł jest częścią większego bloku o naturalnych materiałach budowlanych. Jeśli interesują Cię glina lekka i budowa naturalnego domu z tego surowca krok po kroku, sprawdź przekrojowy tekst na ten temat, który znajdziesz pod powyższym linkiem.

Główna bryła domu powstanie z kostek słomy otynkowanych gliną. Od północy mamy jednak garaż. Budowanie nieogrzewanego pomieszczenia w technologii strawbale w naszym klimacie nie jest zbyt dobrym pomysłem, dlatego zdecydowaliśmy się wznieść te ściany z gliny lekkiej.

Zrezygnowaliśmy z wlewania słomiano-glinianej masy w szalunek z kilku powodów: na szalunek idzie dużo drewna, masę trzeba mocno ubijać, kolejną warstwę lepiej kłaść dopiero, gdy wyschnie poprzednia (czasochłonne), ściana jest ciężka, długo schnie itp. itd. Wybraliśmy cegiełki słomiano-gliniane.

Warto je przygotować wcześniej, by dobrze wyschły, więc zabraliśmy się już za ich przygotowanie. Jak je zrobić? Oto część pierwsza, czyli przygotowanie formy na 18 bloczków o wymiarach 25 × 25 × 50 cm (a dokładnie 24,5 × 24,5 × 50 cm – te 0,5 cm będzie na zaprawę).

1. Materiał – drewno lub inne drewnopochodne

Nie zdobyliśmy wcześniej wystarczająco wielu długich desek, więc kupiliśmy dwie płyty OSB o wymiarach 2,5 m × 1,25 m × 12 mm. Tak cienka jak na razie się sprawdza, zdaje się, że nie jest potrzebna grubsza. Przy okazji kupiliśmy trzecią płytę – potrzebną do zbudowania korytka (ale o tym później). Cena: ok. 120 zł (3 × 40 zł)

2. Dobry plan

Aby wszystko się zmieściło, szkicowałam sobie tak:

Tak wiem, zdjęcie robione tosterem, dlatego pobawiłam się w Paincie. Wszystkie części dokładnie opisuję poniżej. Tutaj chcę tylko wskazać, jak efektywnie wykorzystać materiał. Trzy najdłuższe części formy wchodzą na pierwszą płytę OSB (dolna kartka). Oprócz nich zmieszczą się tu jeszcze dwie skrajne krótsze części (z trzema wcięciami) i dwie środkowe krótsze (z dwiema wypustkami). Druga płyta OSB to sześć pozostałych krótszych środkowych elementów oraz wszystkie belki na małe cegiełki na ściany działowe (po prawej na górnej kartce – o tym innym razem).

3. Cięcie

No, nie potnie się tego z głowy. Lepiej wcześniej wszystko rozrysować. Mój stół kreślarski mało miał wad (gdy komary nie cięły).

Z bliska rysowało się to tak:

Do cięcia M. użył piły tarczowej i wyrzynarki.

4. Elementy formy

Po rozrysowaniu ja całą matematykę miałam już za sobą, teraz pora na Was, drodzy naturalni budowniczowie (i ich sympatycy) 😉 Zacznijmy od podstaw, czyli środkowej, najdłuższej części.

Potrzebujemy takiej jednej.
Długość: 2,5 m (cała płyta OSB)
Wysokość: 25 cm (tak jak bloczki słomiano-gliniane)
Wcięcia: 12 mm (grubość płyty OSB, z której będziecie tworzyć formę) na 12,5 cm (pół wysokości)
Odległość między wcięciami: 24,5 cm
Odległość od krawędzi do pierwszego wcięcia: z jednej strony przy rysowaniu na OSB zaplanowałam chyba 6 cm, z drugiej – wyszło, ile wyszło.

W tę jedną długą belkę wsuwamy osiem krótkich środkowych kawałków (osiem w formie na 18 bloczków, w mniejszych oczywiście będzie ich mniej, ale my akurat OSB chcieliśmy wykorzystać w pełni).

Długość bocznych wypustek: 5–12 cm (wpierw narysowałam na 10 cm, z drugiej strony – jak wyżej – tyle, ile zostało; później M. i tak niektóre przyciął, by łatwiej wkładały się kolejne elementy).
Usytuowanie bocznych wypustek: po środku tych 25 cm. Zdecydowaliśmy, by miały 7 cm, więc wyżej i niżej zostało po 9 cm.
Wcięcie: po środku, czyli 50 cm od jednego i drugiego brzegu. Głębokość: jw., czyli 12,5 cm, szerokość też jak poprzednio (12 mm).

Te części wsuwamy w pierwszą, w dowolnej kolejności. W długiej płycie zostawiamy na razie niezapełnione dwa skrajne wcięcia.

Dwa zewnętrzne, długie elementy. Zasadniczo wyglądają jak ten środkowy (długość 2,5 m, wysokość 25 cm) – z tym, że mamy tylko dwa wcięcia o szerokości 12 mm i głębokości 12,5 cm (skrajne). Po 24,5 cm tworzymy miejsce na wypustki krótszych belek. Od góry zostawiamy 9 cm, wycinamy szczelinę o wymiarach 7 cm × 12 mm. Na dole też zostaje 9 cm.

Te części wsuwamy na wypustki krótszych części. O tak:

Pora na wykończenie – dwie krótkie skrajne płytki.

To już banał: zostawiamy kilka centymetrów od krawędzi, wcięcie robimy jak wyżej: 12 mm na 12,5 cm. Potem miejsce na dłuższy bok cegiełki (50 cm), znów wcięcie, znów bok cegiełki, wcięcie i kilka centymetrów do krawędzi.

Cała forma na bloczki ze słomy i gliny wygląda przed pierwszym użyciem wyglądała mniej więcej tak:

forma na bloczki, forma na cegły

Mniej więcej, bo po lewej nie założona została jeszcze ostatnia część. Uf, gotowe 🙂

5. Jak najmniej resztek

M. był dumny – z dwóch płyt OSB zostało tylko tyle:

Już nawet ma pomysł, jak to wykorzystać.

6. Zabezpieczenie formy

Płyta OSB błyskawicznie umoczy się cała w glinie, to w zasadzie powinno ją zabezpieczyć przed wilgocią i grzybem, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Widzieliśmy już pleśniejące płyty, więc kupiliśmy najzwyklejszy bezbarwny lakier (25–30 zł) i pomalowaliśmy formę.

O wykorzystaniu formy już następnym razem 🙂

Doczytałaś(-eś) artykuł do końca – dziękujemy za poświęcony czas! Jeśli znalazłaś(-eś) w nim coś wartościowego albo ciekawego, polub lub obserwuj nas na Facebooku. Dzięki temu nie przegapisz następnych fajnych (mamy nadzieję) wpisów oraz ciekawostek, które publikujemy tylko tam.

Chcecie przekonać sie na własnej skórze, jak sprawdza się taka forma? Zapraszamy na warsztaty z gliny lekkiej, które odbędą się 15–17 czerwca 2017 roku pod siedmioma wierzbami.

Oznacz Trwały odnośnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *