Dom z gliny lekkiej odpowiedni na polski klimat?

Czy dom z gliny jest ciepły? Glina lekka wystarczy, by zimą nie walczyć z ucieczką ciepła? Ten materiał to już izolacja czy może jeszcze… masa termiczna? Analiza pewnego przypadku.

Brian „Ziggy” Liloia, założyciel The Year of Mud, buduje naturalnie od 2008 roku. Właśnie jego historię[i], chcielibyśmy przybliżyć w tym artykule – z dwóch powodów. Po pierwsze ma już ponad dziesięć lat doświadczenia w naturalnym budownictwie, a po drugie dom z gliny lekkiej wybudował dla siebie i swojej partnerki i trochę w nim pomieszkał.

W budownictwie naturalnym dobór materiałów zależy bardzo od klimatu. Dlaczego jego amerykańskie doświadczenia można w ogóle przenieść na polski grunt?

Klimat Polski a klimat Missouri

Opisywany dom z gliny lekkiej powstał w północno-wschodnim Missouri. Jaki panuje tam klimat, a w szczególności – jak kształtują się miesiące zimowe, w których trzeba dom ogrzewać?

Do porównania wybrałam zlokalizowaną w tamtym rejonie świata miejscowość Hannibal oraz trzy polskie miasta – Warszawę, Kraków i Suwałki[ii].

Najzimniejszym miesiącem i tam, i tu jest styczeń. W Hannibal są wtedy średnio –3°C, przy minimalnej średniej dla tego miesiąca wynoszącej –7°C i maksymalnej 2°C. Bywa tam raczej trochę chłodniej niż w Warszawie czy w Krakowie. W Suwałkach jest już za to zimniej niż w Hannibal.

Ponadto wilgotność we wszystkich polskich miastach jest znacząco wyższa niż w amerykańskim, co nie pozostaje bez wpływu na odczuwanie temperatury (odpowiednio 88%, 86% i 90% względem 74%). Im powietrze suchsze, tym łatwiej znieść większe mrozy. Opady kształtują się tam jak w Warszawie (ok. 14 mm).

Temperaturę w styczniu w wybranych trzech miastach prezentuje poniższa tabelka.

średnia min. max.
Hannibal –3°C –7°C 2°C
Warszawa –1°C –4°C 1°C
Kraków –1°C –5°C 2°C
Suwałki –4°C –7°C –2°C

Luty i grudzień w Hannibal są bardziej podobne do tych w Polsce. W lutym od średniej miesięcznej w okolicach 0°C odstają jedynie Suwałki (–4°C). Październik, listopad i marzec, kiedy jeszcze się grzeje, wypadają już zdecydowanie na korzyść amerykańskiej mieściny – ze średnimi wyższymi o 2–4°C od Warszawy i Krakowa oraz nawet 6°C więcej niż w Suwałkach.

Podsumujmy. Najzimniejszy miesiąc w Hannibal bywa odrobinę zimniejszy niż na większości obszaru Polski. Temperatury w pozostałych miesiącach meteorologicznej (grudzień, luty) zimy w zasadzie się nie różnią. Późną jesienią i wczesną wiosną bywa tam cieplej. Rozsądne wydaje się przełożenie doświadczeń Ziggy’ego z ogrzewaniem domu z gliny lekkiej na polskie warunki.

Dom z gliny lekkiej – nie w zimniejszym klimacie!

Wniosek założyciela The Year of Mud nie pozostawia złudzeń: „budynek z gliny lekkiej nie sprawdza się w zimnych klimatach”. Bynajmniej nie dlatego, że Ziggy jest jakimś wyjątkowym zmarzluchem… Wybudował dom z gliny lekkiej w zimnym klimacie i wie, że to się nie sprawdza. „Zimny klimat” oznacza w tym przypadku mniej więcej taki, jaki panuje w Polsce, zimą z temperaturami podobnymi do naszych, a jesienią, wiosną i latem nawet wyższymi.

Jest oczywiście kilka „ale”.

Pytania o Ziggy’ego dom z gliny lekkiej

W omawianym artykule nie zdradzono, jaka dokładnie glina lekka została zastosowana (o lekkości gliny lekkiej piszemy kawałek dalej). Wykorzystana glina była tłusta czy chuda? Wykorzystana glina była tłusta czy chuda? Ile dodano do niej słomy (bo ją dodano – taką informację można znaleźć w innych wpisach na blogu)? Czy dosypywano też piasku? Jak dużo? To wszystko wpływa na właściwości materiału.

Wiemy jedynie, że dach (nie biorąc pod uwagę warstwy ziemi na nim), fundamenty ani podłoga nie były ocieplone. Jednak, jak pisze, autor, nawet ocieplenie niewiele by zmieniło.

„Wciąż bardzo wątpię w to, że glina lekka to odpowiedni materiał budowlany w miejscach, gdzie zimy są zimne i pochmurne”.

Powodem tego twierdzenia jest to, że dom z mieszanki gliny, sieczki słomianej i piasku wcale nie jest ciepły. Dlaczego?

Glina to masa termiczna, nie izolacja

Aby zrozumieć, o co tu chodzi, trzeba uświadomić jedną ważną rzecz: różnicę między masą termiczną a izolacją.

Izolacja redukuje przepływ ciepła z jednej strony ściany na drugą. Materiały izolacyjne są lekkie, w środku mają sporo powietrza. To taki bufor pomiędzy ciepłem a zimnem.

Masa termiczna to przeciwieństwo izolacji. Ten element ściany jest ciężki i działa jak akumulator – masywna ściana zawsze stara się doprowadzić do termicznej równowagi.

Ubijana ziemia, glina z piaskiem ani nawet glina lekka zastosowana przez Ziggy’ego w pierwszym domu (ang. cob) – zapewne ze słomą, ale tylko w funkcji zbrojenia – to masa termiczna, nie izolacja! Wchłania ciepło i przekazuje je tam, gdzie jest zimniej. A zimą zimno jest wszędzie wokół budynku. Gliniana ściana niejako wysysa ciepło z domu.

„Nawet z izolacją podłogi, dachu i fundamentów ogrzewanie domu z gliny lekkiej to ciągła walka z niskimi temperaturami na zewnątrz. Masa jest całkowicie wystawiona na otaczające zimne powietrze, bardziej niż na ciepłe powietrze z wewnątrz. Istnieje wielka nierównowaga. To jak próbować podgrzewać zamrażalnik – glina lekka chce być zimna, ponieważ na nie jest w większości wystawiona. (Pomyślcie o całej zewnętrznej powierzchni ścian.) Co gorsze, jeśli zimowe dni często są pochmurne (jak tutaj), glina lekka mało będzie wystawiona na ogrzewające słońce. To wszystko oznacza, że nie będzie ciepło bez bardzo regularnego spalania drewna (w zasadzie nieprzerwanie)”.

W Polsce zimą też słonecznie nie jest. Jak trochę z przesadą śpiewał Kazik w Czterech pokojach: „nie ma słońca nieomal przez siedem miesięcy w roku”…

ściana glina lekka

Gdzie sprawdzi się dom z gliny lekkiej?

W Turcji, Hiszpanii, Włoszech – ogólnie mówiąc, w klimacie śródziemnomorskim – dom z gliny lekkiej będzie dobrym rozwiązaniem.

„To po prostu nie ma sensu. Glina lekka pasuje lepiej do łagodnego klimatu, gdzie rzadko (jeśli kiedykolwiek) mamy do czynienia z ujemnymi temperaturami, albo do miejsc zimą szczodrych w światło słoneczne. Północno-wschodnie Missouri do nich nie należy”.

Klimat umiarkowany ciepły przejściowy nie jest odpowiedni dla tej technologii. Takie budownictwo nie sprawdza się dobrze w Missouri, Illinois ani w Polsce. A u nas akurat bardzo ważne jest, by budować ciepłe domy.

Na podstawie zgromadzonej wiedzy uważamy podobnie jak Ziggy. Całoroczny dom z gliny nie dość lekkiej (zob. ostatni akapit) – lepiej nie. Ale domek letniskowy użytkowany w cieplejsze miesiące, pomieszczenia gospodarcze – już czemu nie? Prawdopodobnie to nawet sensowniejsze pomysły niż nieogrzewane budynki z kostek słomy.

Jaka technologia w zamian dla domu?

W przypadku domu zamieszkiwanego cały rok lepsze będą na przykład kostki słomy (straw bale) i gruby, kilkucentymetrowy tynk z masy bardzo podobnej do gliny lekkiej. Tę technologię autor artykułu w komentarzach nazywa cob-bale, w samym zaś tekście stwierdza (podkreślenie autora):

Od tej pory zdecydowanie odradzam budowanie z gliny lekkiej w miejscach takich jak te. (…) Tak to wygląda w konfrontacji z rzeczywistością – istnieją lepsze sposoby budowy w zimnym klimacie. Na przykład straw bale jest dużo mądrzejszym wyborem”.

Budowę z kostek słomy, nie z gliny lekkiej, w Polsce zaleca też prof. Gernot Minke. Taką odpowiedź na pytanie o najlepszą technologię naturalnego budownictwa w naszych warunkach klimatycznych uzyskała mejlowo Czarna Bezka. Wspomniała nam o tym w rozmowie o jej budowie słomianego domu – swoją drogą, dość smutnej.

Oczywiście przy wyborze technologii każdy musi zdecydować sam. Głos Ziggy’ego z The Year of Mud warto jednak wziąć pod uwagę przy budowie naturalnego domu. My ze swojej strony dorzucamy dokładne wyliczenia przenikania ciepła przez różne ściany (ze słomy, gliny lekkiej, drewna, betonu…) oraz trochę szersze, biorące pod uwagę nie tylko ogrzewanie (choć czy ono nie jest najważniejsze, jeśli chodzi o komfort użytkowania domu i koszty ponoszone potem przez lata?), porównanie glina lekka czy kostki słomy (straw bale)?

Czy my budujemy dom z gliny lekkiej?

Sądząc po komentarzach i pytaniach, które nam zadajecie, wielu osobom się tak wydaje. Wyjaśnijmy: była to jedna z rozważanych opcji 3–4 lata temu, ale nie, nie budujemy domu z gliny lekkiej.

Najtrafniejszym określeniem technologii, w jakiej powstaje nasz dom, byłoby wspomniana wyżej zbitka cob-bale, czyli 50 cm słomy jako izolacja i gruby tynk gliniany jako masa termiczna. Nie maksymalnie 3 cm, jak buduje ogromna większość tych, co zajmują się tym zawodowo, a co najmniej 5 cm gliny ze słomą nałożone na kostkę i dopiero na to gliniany tynk wykończeniowy.

Aczkolwiek, też mamy w swoim domu coś całkowicie z gliny lekkiej. A właściwie z bardzo lekkiej gliny lekkiej.

Zewnętrzne ściany garażu z gliny lekkiej

Garaż to pomieszczenie nieogrzewane, zlokalizowane od północy. Słońce prawie nigdy nie świeci na jego największą ścianę. Zimą kostki słomy nie miałyby tu łatwo. Zresztą wiosną i jesienią też – promienie słońca nie dosuszałyby ściany. Glina lekka w takim przypadku była rozsądniejszym rozwiązaniem. A właściwie bardzo lekka glina lekka.

Więcej szczegółów znajdziecie w podlinkowanym artykule. Tutaj tylko krótko przybliżymy temat: glina lekka glinie lekkiej nierówna. Jak różne mogą być gliniane masy z dodatkiem słomy, niech zaświadczy różnica w ich gęstości: od 300 do 1200 kg/m3. Im mniejsza, tym cieplej.

Ściana z dużej ilości gliny i sieczki słomianej będzie cięższa, lecz też będzie miała gorsze właściwości izolacyjne. Słoma służyć tu będzie raczej jako zbrojenie, a nie izolacja. Cieplej będzie, gdy źdźbła zachowają swoją strukturę i będzie ich – jako materiału, który hamuje ucieczkę ciepła – więcej.

My budowaliśmy z gliny lekkiej o gęstości ok. 300–330 kg/m3. Przyznać trzeba, że przy tej dolnej granicy bywało ciężko – bloczki ze słomy i gliny potrafiły się dobrze nie zlepić. Dla porównania: gęstość kostek słomy to 60–150 kg/m3, więc pod względem izolacyjności zdecydowanie wygrywają z gliną lekką.

Jeśli jednak ktoś nadal boi się kostek słomy (poniekąd to rozsądne – wilgoć i deszcze w naszym klimacie to coś, co należy się wziąć pod uwagę w tej technologii; więcej na ten temat w tekście o faktach i mitach strawbale) i bardzo chce budować z gliny lekkiej, to niech rozważy właśnie taką, bardzo lekką jej wersję, opracowaną przez p. Wojciecha Brzeskiego. Ponieważ to budowanie mamy już za sobą, zebraliśmy wszystkie nasze doświadczenia z nim związane w małe kompendium gliny lekkiej. Być może komuś się przyda.

cegiełki na dom z gliny lekkiej

Dom ze słomy i gliny na bieżąco

Doczytałaś(-eś) artykuł do końca (no, jeszcze dwa krótkie przypisy ;)) – dziękujemy za poświęcony czas! Jeśli znalazłaś(-eś) w nim coś wartościowego albo ciekawego, polub lub obserwuj Siedem wierzb – dom ze słomy i gliny na Facebooku. Dzięki temu nie przegapisz następnych fajnych (mamy nadzieję) wpisów oraz ciekawostek, które publikujemy tylko tam.


Przypisy

[i] Opisaną we wpisie Cob Building is Not Appropriate For This Cold Climate na stronie The Year of Mud: http://www.theyearofmud.com/2011/03/03/cob-building-is-not-appropriate-for-this-cold-climate/, dostęp 21.01.2019.

[ii] Przy porównaniu wszystkich czterech miast korzystałam z danych klimatycznych serwisu https://www.timeanddate.com/weather/.

Oznacz Trwały odnośnik.

3 komentarze

  1. Nie dodaje się piasku a trociny na odpowiednią przepuszczalność.
    Produkuje bloczki z gliny lekkiej od 25 lat i sprawdza się idealnie.

    • Urszula Drabinska

      Pan może nie dodaje piasku, w innych krajach, między innymi w Stanach, „cob” to mieszanka, która może (nie musi) zawierać piasek. Inna sprawa, czy ma to sens w chłodnym klimacie.

      „Idealnie” to niezbyt precyzyjne określenie. Żeby dyskutować, przydałyby się dane: jakie są współczynniki przenikania przewodności cieplnej λ i przenikania ciepła U (bo chyba o tym Pan pisze, używając słowa „przepuszczalność”?) mają produkowane przez Pana bloczki? Na przykład w przypadku kostki słomy λ = 0,05–0,07 W/mK.

      Dalej: Ile mieszkańcy płacą z ogrzewane w całym sezonie grzewczym? Za jaką powierzchnię? Po odpowiedzi na te pytania będzie dopiero można stwierdzić, jak bardzo „idealnie” jest tak naprawdę.

    • Szanowny Panie, czy te ręcznie robione cegły o gęstości 700 kg/m3 (ciężko tu mówić o izolacyjności cieplnej przy takich parametrach, prawda?) ułożone według sugestii zużycia 33 sztuk cegieł na m2 ściany, czyli dające grubość muru 11,5 cm (dane za Pańską stroną internetową) mają zapewnić ciepły i energooszczędny dom?
      No chyba, że kolejnym etapem ma być obłożenie tego styropianem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *