Czy budowanie ze słomy od 2021 roku będzie możliwe?

Wraz z początkiem 2017 roku zmieniły się wymagania dotyczące efektywności energetycznej domów. Kolejne podniesienie poprzeczki w 2021 roku. Wpłynie to też na budowanie ze słomy i gliny.

Zastanawiamy się, czy wraz ze słusznym wprowadzeniem wymagań dotyczących energooszczędności budynków, nie będzie ciężej budować naturalnie, a także… w ogóle. A przynajmniej w taki sposób jak do tej pory.

budowanie ze słomy, kot, drewno
fot. Sebastian Kasten, CC BY-SA 3.0

Od 2017 roku, a potem od 2021 roku, domy będą musiały być coraz bardziej energooszczędne, przynajmniej w teorii. (Dlaczego te wymagania mają sens, piszemy w artykule o energooszczędnych domach i energooszczędnym budowaniu w ogóle). W największym skrócie: w nowo powstających budynkach zmieniają się dopuszczalny maksymalny wskaźnik rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną (do ogrzewania, wentylacji, chłodzenia, przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz oświetlenia; Ep) oraz współczynnik przenikania ciepła dla ścian zewnętrznych, dachu i okien (U).

W pewnym uproszczeniu rysuje się to tak:

do 2017 roku2017–2020od 2021 roku
Ep (kWh/m2/rok)12095 70
U ścian (W/m2K)0,250,230,20
U dachu (W/m2K)0,200,180,15
U okien (W/m2K)1,31,10,9

Problem w tym, że – jak zauważają projektanci od jakiegoś czasu zajmujący się domami energooszczędnymi – nawet jeśli ściany, dach i okna domu będą spełniały wymagania dotyczące ucieczki ciepła, budynek nie wpisze się w wymogi Ep. Aby je spełnić, instalować trzeba będzie nietanie urządzenia, takie jak pompa ciepła czy wentylacja mechaniczna. W połowie listopada 2016 roku, podczas konferencji „Muratora” zatytułowanej Projektowanie budynków od 2017 roku. Nowe wymagania w zakresie efektywności energetycznej wspominał o tym między innymi dr arch. inż. Miłosz Lipiński.

Budowanie ze słomy wystarczająco ciepłe?

Na razie kostka słomy spełnia i jeśli ściana z niej będzie odpowiednio gruba, nie ma co się martwić o te 0,2 W/m2K od 2021 roku. Sprawdźcie współczynnik przenikania ciepła ściany ze słomy oraz U dla innych ścian, wznoszonych w naturalnych i standardowych technologiach. Okazuje się, że beton komórkowy odpowiedniej klasy z solidną warstwą styropianu również ma wystarczające U.

Skoro tradycyjne domy będą wymagały różnych kosztownych, wspomnianych wyżej usprawnień, by wypełnić wymaganie dotyczące energii pierwotnej, to niestety domy ze słomy i gliny zapewne też. Czy naturalnych budowniczych będzie na to stać?

Istnieje oczywiście jeszcze inny sposób na zmniejszenie zużycia nieodnawialnej energii pierwotnej. Ale przyznajmy szczerze: ogrzewanie domu za pomocą odnawialnych źródeł energii, które nie podwyższają wskaźnika Ep, to wciąż w naszym kraju pieśń przyszłości.

OZE czy nie OZE?

Pisząc o OZE, nie mam na myśli pieca na biomasę – w przypadku jej spalania trudno mówić o prawdziwej ochronie środowiska czy klimatu. Wciąż emitowane są dwutlenek węgla, tlenki azotu i trujące węglowodory aromatyczne, w tym rakotwórczy benzo(a)piren.

Energooszczędność domu „na słowo”

Wiemy, jakie są parametry betonowego bloczku. Łatwo obliczyć współczynnik przenikania ciepła będą miały ściany z nich zbudowane. Obliczyliśmy, co zmienia pogrubienie glinianego tynku z 2 na 5 cm, oraz jak ucieczkę ciepła powstrzymuje tynk wapienny. Odpowiedziami podzieliliśmy się w artykule Ciepły dom ze słomy… Jednak tego wszystkiego nie wiedzą zwykle powiatowi urzędnicy, którzy oceniają, czy dom spełnia wymagania.

Urzędnicy zresztą w ogóle nie przyglądają się materiałom budowlanym. Sprawdzają jedynie, czy w projekcie niczego nie brakuje i czy architekt wpisał tam odpowiednie liczby. Zadeklarował, że będzie energooszczędnie. A w praktyce potem jest bardzo, bardzo różnie.

Informacji o współczynniku przenikania ciepła dla ścian zewnętrznych próżno szukać nawet w złożonym przez nas projekcie. Skoro ich nie ma, czy ktoś w ogóle weryfikował, czy spełniamy obowiązujące normy?

Niepewne budowanie ze słomy

Kolejną ważną kwestią, która w niektórych urzędach nierzadko okazuje się problematyczna, jest wciąż niejasny status kostki słomy w budownictwie w Polsce. O ile może być używana do ocieplenia, o tyle nie jest oficjalnie uznana za materiał budowlany.

Jest za to nim masa słomiano-glinianej, czy to w postaci gliny lekkiej, czy bloczków. W przypadku słomy sytuację mamy trochę absurdalną. Owszem budować w technologii strawbale można, ale odpowiedzialność bierze na siebie projektant i kierownik budowy. Urzędników nie obchodzi, z czego budujemy – ważne, by spełniało to normy określone dla materiałów budowlanych (chodzi między innymi o wspomniany współczynnik przenikania ciepła). I tu mamy paradoks: o jakich normach może być mowa w przypadku czegoś, co w ogóle nie jest materiałem budowlanym?

Przyszłość naturalnego budownictwa ze słomy

Co nas czeka w 2021 roku, jeśli chodzi o budowanie ze słomy i gliny, a także o wznoszenie domów w ogóle?

Widzimy dwie możliwości rozwoju sytuacji. Albo nowe wymagania nie będą zbyt dokładnie przestrzegane, albo ludzie będą brnąć w drogie rozwiązania – rekuperatory, pompy ciepła, wentylacje… Żadna z tych dróg idealna nie jest. Z jednej strony chcielibyśmy, by budynki były coraz bardziej energooszczędne, lecz z drugiej – by własny dom był bardziej dostępny dla zwykłych ludzi, a do jego wybudowania nie potrzeba było kosmicznych pieniędzy.

Bliskie jest Ci naturalne budownictwo? Polub Siedem wierzb – dom ze słomy i gliny na Facebooku. Dzięki temu nie przegapisz innych ważnych artykułów z tej dziedziny.

Oznacz Trwały odnośnik.

2 komentarze

  1. odpowiedzi na Wasze pytania, przede wszystkim w zakresie parametrów materiałów są powszechnie dostępne (co nie znaczy, że jednoznaczne): oto przykładowe miejsca w sieci gdzie zacząć poszukiwania: http://baubiologie.at/strohballenbau/downloads-studien-zum-strohballenbau/ oraz https://web.archive.org/web/20170116015252/http://fasba.de/de/bauen-mit-stroh/fachinfos/genehmigung-zulassung/ oraz

    • Dzięki za linki, ale zagraniczne normy polskich urzędników nie urządzają.
      Z badań zrobionych przez OSBN wynika, ze kostka słomy ma lambdę prawie dwa razy gorszą niż styropian.

      λ kostki słomy = 0,07 W/m*K
      λ styropianu = 0,038 W/m*K

      Przydałoby się badanie zrobione z próbek, gdzie źdźbła ułożone by były poprzecznie do przepływu ciepła.

      Nadal jednak kostka słomy nie jest materiałem budowlanym – czy urzędnicy dopuszczą U ścian wyliczone na podstawie λ czegoś, co tylko przypomina kostkę słomy?
      W zasadzie to pytanie retoryczne – przepisy już obowiązują, a nikt owych współczynników nie sprawdza…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.