Strawbale, słomowanie – o co chodzi?

Budujemy naturalny dom. Tym, którzy chcieliby nam pomóc lub sami spróbować naturalnego budowania, a nie wiedzą, jak zacząć, pokazujemy i tłumaczymy. Czym są technologia strawbale, straw bale i słomowanie?

O trwającej właśnie budowie moglibyśmy długo opowiadać. Gdy pytacie nas o dom ze słomy gliny, czasem zapominamy, że z pewnymi pojęciami nie wszyscy są oswojeni. Przygotowaliśmy w związku z tym mały, tematyczny słownik naturalnego domu. To wszystko jest naprawdę bardzo proste!

Kostka słomy i technologia strawbale dla laików

Angielskie słowa straw bale to nic innego jak bela słomy, a technologia strawbale to po prostu budowanie ze słomianych kostek. Jak ta technologia naturalnego budownictwa wygląda w praktyce?

Wpierw należy wybrać najlepsze kostki słomy. Rolnicy różnie tną i kostkują ten naturalny materiał budowlany, nie wszyscy mają też tyle słomy, by starczyło na cały dom, więc trzeba dogadywać się z kilkoma osobami. Czasem może być ciężko.

Kostkarka na polu nie zawsze daje radę. Aby ściana była solidna, niekiedy słomę trzeba jeszcze dodatkowo skompresować na budowie. Mocno ubite kostki wstawiamy pomiędzy słupy drewnianej konstrukcji i znów kompresujemy. Odpuszczamy i rozkoszujemy się potężnym odgłosem, który wydaje ściana po uderzenie ręką (byle nie za mocno, bo zaboli!). To tak w skrócie. Więcej znajdziecie w zapiskach z placu budowy, we wpisie o budowaniu ściany z kostek słomy.

Angielska nazwa technologii strawbale

Nie wiadomo, dlaczego w Polsce w przypadku nazwy technologii upowszechniła się błędna pisownia łączna (powinno być straw bale na oznaczenie kostki lub straw-bale, gdy potrzebujemy przymiotnika ‘słomianokostkowy’ do opisu domu lub technologii). A może wiadomo. My i tak wolimy mówić po polsku: kostki słomy, budowanie z kostek słomy, dom z kostek słomy. Choć w zasadzie nie jest on tylko z kostek. Tak naprawdę to dom o konstrukcji drewnianej. Słomę wkładamy dopiero w ten szkielet – i to właśnie jest słomowanie.

kostki słomy na strawbale, słoma

Oczywiście gdzieniegdzie na świecie wznosi się całe ściany z samych kostek słomy, bez konstrukcji drewnianej (tzw. konstrukcja samonośna, ang. load bearing). Jednak zwykle wykorzystuje się wtedy rzeczywiście ogromne bele – jumbo o wymiarach 80 × 120 × 250 cm, kilkanaście razy większe od najpopularniejszych u nas kostek. W naszym kraju, jeśli w ogóle, buduje się tak raczej eksperymentalnie. Na przeszkodzie stoi prawo: słoma jest akceptowana jako izolacja, ale już niekoniecznie traktowana jak materiał, który utrzyma dach.

Nie oceniamy, czy te obawy są słuszne. Drewno to też naturalny materiał, nam nie przeszkadza. Dzięki konstrukcji jednorzędowej postaramy się również, by mostków termicznych nie było.

Nienowoczesny strawbale

Nigdy wcześniej nie słyszeliście o budowaniu z kostek słomy? A to wcale nie jest nowy pomysł. Jak pisze Leanne R. Marks w swojej pracy magisterskiej Straw-Bale as a Viable, Cost Effective, and Sustainable Building Material for Use in Southeast Ohio obronionej na Uniwersytecie Ohio w 2005 roku, domy ze słomy wznosili już w paleolicie mieszkańcy Afryki. W Niemczech konstrukcje z wykorzystaniem tego materiału zaczęły powstawać przed 400 laty.

Pierwsze domy wybudowane już stricte w technologii strawbale pojawiły się natomiast wraz upowszechnieniem się maszyn kostkujących słomę, czyli niemal półtora wieku temu. Wpierw powstawały w amerykańskim stanie Nebraska, ale wkrótce budowane był już nie tylko za oceanem.

W 1921 roku we Francji, w miejscowości Montargis położonej 120 km na południe od Paryża, wzniesiono La maison Feuillette. Dom stoi do dziś, jest pięknie obrośnięty bluszczem i udowadnia, że dobrze zabezpieczona słoma długo przetrwa.

W Europie jeszcze starsze budynki odnajdziemy z gliny lekkiej. Nasz naturalny dom powstaje częściowo w technologii straw bale, a częściowo zbudowany będzie właśnie z uzbrojonej słomą gliny. O glinie lekkiej więcej znajdziecie po kliknięciu w odnośnik w tym zdaniu.

Dla zainteresowanych naturalnym budownictwem i tymi dwoma technologiami przygotowaliśmy dość szczegółowe porównanie straw bale a glina lekka. Jeśli myślicie o budowie domu ze słomy i gliny, koniecznie tam zajrzyjcie. Kiedyś w wolnej chwili napiszemy ponadto, czy dom ze słomy i gliny ma szansę sprawdzić się w polskim klimacie.

Inne obawy związane ze strawbale

Tę przypowiastkę powtarzamy za każdym razem, gdy ktoś nas pyta, czy się nie boimy, że dom spłonie (być może nawet czytaliście ją już gdzieś na tej stronie), lecz nie zaszkodzi przytoczyć jej tu jeszcze raz.

Pamiętacie bajkę o trzech świnkach? Pierwsza zbudowała dom ze słomy, druga – z drewna, a trzecia – kamienia. Budynek tej pierwszej został zdmuchnięty (spróbujcie zdmuchnąć zbitą ścianę ze skompresowanych do granic siedmiu czy ośmiu kostek słomy, no proszę!), a drugiej – spłonął. Czy wszystkich decydujących się na dom z drewna rodzina, sąsiedzi, listonosze i kurierzy też z trwogą pytają, czy aby się nie boją, że spłonie? Nie, w tym przypadku jakoś tego strachu jest mniej. Dlaczego zatem mamy obawiać się słomy pokrytej solidną, kilkucentymetrową, a w niektórych przypadkach nawet kilkunastocentymetrową warstwą gliny?

 

 

Oznacz Trwały odnośnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.