Piec akumulacyjny z cegły szamotowej – fotoreportaż z budowy

W naszym naturalnym domu ze słomy i gliny jako dodatkowe źródło ciepła postawiliśmy piec akumulacyjny z cegły szamotowej. Zobaczcie, jak powstawał.

Dlaczego nie piec rakietowy? – piszemy w artykule niejako zapowiadającym ten fotoreportaż. A dzisiaj chcielibyśmy Wam pokazać nasz szamotowy piec i opowiedzieć co nieco o jego budowie.

A dlaczego właśnie piec akumulacyjny z cegły szamotowej?

Każdy, nie tylko naturalny dom, powinien być nie tylko energooszczędny, lecz mieć także zapewnione dobre, efektywne źródło ciepła. Cegła szamotowa jako materiał na taki piec nadaje się znakomicie. Akumuluje ciepło, a potem długi czas po nagrzaniu je oddaje.

Aby zapewnić jak najlepsze grzanie, na samo palenisko zakupiliśmy nowe szamotowe cegły i płytki. Cała reszta – przewód kominowy, zewnętrzne ściany pieca, ścianka obok niego oraz komin – zbudowana została z szamotu odzyskanego z innych pieców. Cena nowej cegły to 4–5 zł, używanej – 2 zł.

cegły szamotowe i płytki szamotowe

Przygotowanie miejsca pod palenisko

Piec akumulacyjny z cegły szamotowej waży niemało. Dlatego fundament w miejscu, w którym jest planowany, powinien być szerszy, by udźwignąć ten ciężar. Tam też nie kładziemy izolacji termicznej.

U nas w miejscu pieca, zamiast ocieplenia, na chudziaku wylądowały betonowe bloczki. Ważne, by powierzchnia podstawy była trochę większa niż sam piec.

Zapewnienie dopływu powietrza

Zdecydowaliśmy się na bardziej efektywne palenisko zamknięte. Z tego względu musieliśmy też zadbać o doprowadzenie do niego tlenu, dzięki któremu spalanie może się w ogóle odbywać. Aby nie zasysało nam powietrza z wnętrza domu, pod podłogą, w warstwie ocieplenia doprowadziliśmy płaski kanał wentylacyjny 15 × 7,5 cm.

podstawa pod piec akumulacyjny z cegły szamotowej

Jak zakrętami wyłania się z ocieplania, widać na powyższym zdjęciu. Całą drogę, którą musi pokonać powietrze od wejścia do domu, pokazuje kolejny obrazek. Wlot znajduje się pod niezabudowaną tutaj jeszcze ścianką ze słomy.

ogrzewanie podłogowe i miejsce pod piec

Wylewka gipsowa pod ogrzewanie

Po przygotowaniu solidnej bazy oraz zapewnieniu źródła tlenu przyszła pora na wylewkę. W całym domu zdecydowaliśmy się na gips, nie na beton, jako na materiał lepiej przekazujący ciepło (co kluczowe przy ogrzewaniu podłogowym), a także lepiej znoszący obciążenia.

Gips już zalał miejsce na piec, ale jeszcze nie wszystkie rurki ogrzewania. Kanał doprowadzający powietrze tkwi mocno w podłożu.

wylewka gipsowa

Piec akumulacyjny z cegły szamotowej – budowa

Pierwsze cztery warstwy cegieł to była prościzna. Wtedy też poznaliśmy dokładne wymiary zewnętrzne pieca: 5,5 cegły długości i 3,5 szerokości. Ciemniejsza linia na podłodze wokół cegieł to dylatacja, by gips nie pękał. Wskazuje jednocześnie granicę podstawy z betonowych bloczków.

powstaje piec akumulacyjny z cegły szamotowej

Kanał doprowadzający powietrze też uwzględniony! Choć jeszcze bez zasuwki. Za chwilę powietrze znajdzie drogę na przód pieca, pod popielnik i główne drzwiczki.

kanał doprowadzający powietrze do pieca

Wyżej wszystko zaczęło kręcić. Gorące powietrze, zanim ucieknie przez komin, musi pokonać sześć zakrętów. Przechodzi między innymi nad duchówką i pod paleniskiem. Trzeba było to dobrze zaplanować. Po lewej widać pierwsze z dwojga drzwiczek rewizyjnych (wycierowych bądź, jak niektórzy mówią, wyciorowych), a tak zupełnie po prawej – kawałek ścianki towarzyszącej piecowi.

piec akumulacyjny - pod paleniskiem

Miejsce na drzwiczki, wąski kanał doprowadzający powietrze pod nimi oraz rozwidlenie kanału dymowego na dwa pod paleniskiem – ujęcie z góry.

piec akumulacyjny z cegły szamotowej - podstawa

Próba generalna drzwiczek z szybą i popielnikiem. Widać też już ścianki właściwego paleniska.

piec akumulacyjny, przeszklone drzwiczki

Zbliżenie na zamknięte od góry palenisko z cegły szamotowej oraz kanały po prawej i lewej jego stronie.

palenisko pieca z cegły szamotowej

Przeszklenie jeszcze na chwilę zniknęło, jest za to kratka, przez którą do popielnika spadać będzie popiół. Jeszcze trochę i osiągniemy sufit!

piec akumulacyjny z cegły szamotowej pnie się w górę

Piec akumulacyjny z cegły szamotowej od tyłu. Wraz z towarzysząca ścianką zamknął nam inny pokój.

Ta ciemna plama u dołu ścianki to zasuwa umożliwiająca zamykanie i otwieranie, gdy zajdzie potrzeba, kanału doprowadzającego powietrze. Zdecydowaliśmy się na takie zamknięcie z tyłu pieca, by nie psuć sobie jego bryły w salonie i przypadkiem nie potykać się o zasuwę. Zdjęcie nie najlepsze, bo ciemno było.

tylna ściana pieca z szamotu

Murowanie komina bezpośrednio nad piecem

Poddasze użytkowe, tędy wyjdzie komin.

dziura w podłodze na komin

Ostatni rzut oka na już zamknięty piec akumulacyjny z cegły szamotowej od góry. Drugie drzwiczki wycierowe czekają jeszcze na zamontowanie. Aby więcej nie obciążać fundamentów, po wyprowadzeniu kanału dymowego na poddasze, pozostałej we wnętrzu przestrzeni nie wymurowaliśmy. Zamiast tego wsypaliśmy tam lżejszy keramzyt, by – podobnie jak szamot – trzymał ciepło.

piec akumulacyjny z cegły szamotowej bez komina

Ze względów wizualnych zdecydowaliśmy się wymurować z cegły szamotowej również komin, wielki już tylko na 2 × 2 cegły. Do środka trafiła rura ze stali kwasoodpornej. Na zdjęciu widać skośne oparcia dla niej.

cegła szamotowa - baza komina

Poniżej jeszcze zasłomione poddasze i prawie cały komin, aż po (a właściwie to nawet nad) dach.

komin z cegły szamotowej, poddasz użytkowe

Dodatki do pieca i komina

O drzwiczkach wycierowych, zwanych też wyczystkami, już wspomnieliśmy. Przydadzą się za jakiś czas, gdy kanały dymowe trzeba będzie oczyścić.

Tymczasem dużo częściej wykorzystujemy wbudowaną w nasz piec duchówkę, czyli żeliwny piekarnik. Do pieczenia ciast, ze względu na nierównomierną temperaturę raczej się nie nadaje, ale jest idealny do podgrzania potraw, przygotowania zapiekanek, zapieczenia buraków… Ma swój urok.

duchówka w piecu z szamotu

Kilkadziesiąt centymetrów poniżej duchówki, za doniczkowymi roślinami, dojrzycie jedną z dwóch wyczystek. Druga znalazła się wyżej, po przeciwnej stronie pieca.

Innym ważnym elementem zakupionym podczas budowy pieca była nasada na komin, czyli tzw. strażak. Osłania wnętrze komina przed deszczem, a dzięki temu, że się obraca i dostosowuje do wiatru, pozwala zachować ciąg powietrza.

Zaprawa wyschła, można rozpalać!

palenisko pieca akumulacyjnego z cegły szamotowej

Ile kosztuje piec akumulacyjny z cegły szamotowej?

Jak to zawsze bywa, wszystko zależy. Pierwszy zdun po wysłuchaniu, o co nam dokładnie chodzi, zaproponował 12 tys. zł, drugi bez zorientowania się na miejscu, co i jak, podczas rozmowy telefonicznej wymienił kwotę wyższą – 15 tys. zł.

Rzemieślnik, którego ostatecznie wybraliśmy (nie jedynie ze względów finansowych), stwierdził początkowo, że weźmie… 4 tys. zł. Ponieważ ostatecznie wymurował nam jeszcze komin aż do dachu, robocizna wyniosła 5 tys. zł. Za szamot, drzwiczki główne i wycierowe, duchówkę, blachę na odizolowanie obudowy pieca od elementów drewnianych, stalowe teowniki, blaszany przewód kominowy do środka, strażaka na komin zapłaciliśmy łącznie ok. 4 tys. zł. Łącznie piec akumulacyjny wraz ze ścianką obok i kominem kosztował nas trochę ponad 9 tys. zł.

Po ponad roku możemy śmiało stwierdzić, że było warto. Na zdjęciu nasz piec akumulacyjny z cegły szamotowej w całej okazałości. Z ostateczną, jasną fugą, choć jeszcze niedoczyszczony. Kotka pokochała go bezgranicznie.

piec akumulacyjny z cegły szamotowej

 

Doczytałaś(-eś) artykuł do końca – dziękujemy za poświęcony czas! Jeśli znalazłaś(-eś) w nim coś wartościowego albo ciekawego, polub lub obserwuj nas na Facebooku. Dzięki temu nie przegapisz następnych fajnych (mamy nadzieję) wpisów oraz ciekawostek, które publikujemy tylko tam.

Oznacz Trwały odnośnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.