Montaż szamba na podmokłym terenie

Miała być przydomowa oczyszczalnia ścieków, ale ze względu na podmokły teren zdecydowaliśmy się na montaż szamba. Jak dobrze zamontować szczelne szambo?

Wydaje się, że montaż szamba to banalna sprawa. Sporo firm je montuje, więc nie może to być bardzo skomplikowane, prawda? Tymczasem pewnych rzeczy po prostu nie widać. A jeśli do tego wszystko rozgrywa się na podmokłym terenie, kłopoty mogą być niemałe. Jak zatem poprawnie wkopać i zamontować szambo?

montaż szamba - prostopadłościan i okrągłe

Montaż szamba o kształcie prostopadłościanu i okrągłego. Sprawdziliśmy oba

Przede wszystkim szczelne szambo

Szambo musi być szczelne. Z jednej strony chodzi o to, by różne niefajne substancje z odchodów, odpadków czy środków czystości nie przedostawały się do gruntu i go nie zanieczyszczały. Niestety czasem jeszcze można trafić na „fachowców”, którzy puszczają oko do klienta, pytają, czy aby na pewno, ale to na pewno, chcą szczelne szambo. Na „chłopski rozum” przekonują, że lepsze nieszczelne, bo przecież wtedy część zawartości uwalniane będzie do ziemi, a my wtedy rzadziej będziemy zamawiać wywózkę i dzięki temu zapłacimy mniej. Warto dla stówki czy dwóch w ciągu roku?  Jeśli szambo za szybko nam się napełnia i nie mamy pieniędzy na opłacenie ekipy je opróżniającej, to może warto pomyśleć o montażu większego pojemnika lub… przeanalizować swoje duże zużycie wody i zacząć rozsądnie ją wykorzystywać? Dzięki temu lepiej zaoszczędzimy.

Czasem szambo zbyt szybko się wypełnia właśnie dlatego, że jest nieszczelne. Gdy grunt jest podmokły lub po prostu nasiąknięty wodą, jedna ulewa wystarczy, by zalać je całkowicie. Trzeba wzywać firmę, by wypompować kilka metrów sześciennych deszczówki, co oczywiście wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Podsumujmy: szczelne szambo to lepsze szambo. Gdzie takie znaleźć?

Lepsze, solidne szambo, czyli jakie?

Sporo firm montujących szamba zapewnia, że są szczelne. Większość oferuje wytwory jednego producenta: proste prostopadłościany, pięć ścian z jednej formy, pokrywy i kominka.  Jeśli grunt nie sprawia problemów – jest suchy i stabilny, taki pojemnik pewnie wystarczy. Gdy pęknie, właściciel nawet nie będzie sobie z tego zdawał sprawy i będzie się cieszyć, że opróżnia je zaledwie raz na trzy miesiące.

Tego typu szambo jest najpopularniejsze w naszej części kraju. Wytwarza je jeden zakład, które, zdaje się, zdominował rynek. U nas niestety zupełnie się nie sprawdziło (o czym za chwilę). Jeśli nie zależy wam na byle czym, warto poszukać głębiej. A nuż unikniecie dzięki temu kłopotów.

Jak zatem odróżnić lewiznę od dobrego produktu?  Przede wszystkim warto zrezygnować z najprostszego szamba, a rozejrzeć się za jakimś wzmacnianym pojemnikiem. Przykładowo szambo nie musi być jednolitą bryłą – ściany miejscami mogą być grubsze niż standardowe 10 cm. Oczywiście do jego produkcji użyte również zostanie trochę więcej stali. Wyższa klasa wytrzymałości betonu na ściskanie, na przykład B30 zamiast B25, też nie zaszkodzi.

W cięższych warunkach lepszym rozwiązaniem niż typowy prostopadłościan może okazać się szambo okrągłe. Nacisk ziemi na jego ściany rozkłada się równomiernie po całości, w przypadku kanciastej bryły każda ściana musi radzić sobie sama.

Warto odnotować, że dobre szambo wcale nie musi być droższe! Za drugie, lepsze szambo zapłaciliśmy o ¼ mniej niż za pierwsze, które nie wytrzymało nawet dnia. Częściowo była to wina samego zbiornika, częściowo ekipy go instalującej, która najwyraźniej nie wiedziała, jak dobrze zamontować szambo.

Wymagania przy montażu szamba

Przede wszystkim trzeba przypilnować formalności: wlot rury odprowadzającej ścieki z domu oraz pokrywa szamba powinny znajdować się co najmniej 2 m od granicy działki oraz 5 m od okien i drzwi pomieszczeń, w których przebywają ludzie.

wykop na szambo

Wykop na szambo nieraz zbliża się do ogrodzenia… Ale spokojnie, ostatecznie wymagane odległości zostały zachowane

Żeby nie dokładać sobie problemów, warto też dobrze przyjrzeć się podłączeniu szamba do domu. Rura łącząca te dwa miejsca powinna lekko opadać w dół – około 2%, czyli 2 cm na każdy metr. Mniejszy spadek utrudni spływanie nieczystości do szamba. Większy w tym przypadku też nie znaczy lepszy – woda, owszem, spłynie, ale odpadki stałe zatrzymywać się będą w rurze. Może to skutkować zapchaniem odpływu, a do tego niezbyt przyjemnymi zapachami.

Z tego względu niepożądane są również kolanka 90°. Jeśli rura od domu do szamba musi skręcić pod kątem, lepiej jest dać dwa kolanka o kącie 45°. Przy tym oddzielać je powinien kawałek rury.

rura z domu do szamba

Rura odprowadzająca ścieki do szamba musi lekko opadać w dół. Kolanka o kącie 90 stopni zabronione!

Powyższa wiedza to podstawy przy montażu szamba. Ekipa zajmująca się tym powinna znać te zasady, ale, na wszelki wypadek, warto wcześniej samemu przemyśleć ulokowanie całej infrastruktury, by spełniała wymagania. Podczas montażu ponadto trzeba przypilnować jeszcze kilku innych newralgicznych punktów.

Montaż szamba – na co zwrócić uwagę?

Wskutek złego zamontowania pierwszego zbiornika na ścieki (i prawdopodobnie też wadliwego produktu) musieliśmy go dość szybko wykopać i zainstalować drugi. Każdy z nich montowały różne ekipy. Sporo je różniło. Na ich przykładzie opiszemy, co można zrobić źle (ekipa A) oraz jak zamontować szambo dobrze (ekipa B).

  1. Posadowienie zbiornika

Taki nieskomplikowany, niewyrafinowany przedmiot, a w XXI wieku jeszcze nie wszyscy (A) go używają – poziomica. Wykopali dół, mniejsza z tym, czy dno trzymało poziom, i wsadzili pojemnik. Później też ani razu nie sprawdzili, czy usytuowany jest równo na podłożu.  A dobre usytuowanie wpływa przecież na stabilność i osiadanie szamba.

szambo okrągłe

Szambo okrągłe trzyma poziom

Na tym etapie warto ponadto być bardzo uważnym i reagować na to, co się dzieje (B). Gdy ziemia zaczęła się zbytnio osypywać, a sam grunt był niestabilny wskutek poprzedniego wykopu, ekipa przerwała pracę i zaproponowała inne, lepsze rozwiązanie.

  1. Podsypanie szamba

Po załadowaniu głównej bryły do dołu, żeby ustabilizować zbiornik, podsypuje się go trochę ze wszystkich stron ziemią. Trzeba uważać, by koparka nie walnęła przy tym w beton i nie uszkodziła szamba. Prawdopodobnie tak właśnie było w przypadku A, co poskutkowało wykrzywieniem jednej ściany. Odgięcie mógł również spowodować nacisk mokrej, ciężkiej ziemi na beton. Tak wyglądała ta część szamba podczas jego wyjmowania, zaledwie miesiąc po montażu:

pęknięte szambo

Wadliwy montaż szamba. Ściana się wygięła, zbiornik pękł i przeciekał

Bardzo rozsądnym posunięciem jest wlanie na tym etapie do szamba wody (B), by zniwelować presję gruntu na pusty zbiornik i jednocześnie ustabilizować go. Zapobiega to także ewentualnemu wypchnięciu pojemnika na powierzchnię. Pół metra płynu powinno wystarczyć.

  1. Przyklejanie pokrywy szamba i montaż kominka

Kleiliście kiedyś coś poza papierem? To wiecie, że kluczową sprawą jest wstępne oczyszczenie powierzchni, by klej dobrze złapał. Ekipa A pominęła ten krok. Nie przejęła się również tym, że spoiwo, by wyschnąć, potrzebuje czasu. Wzięła się do zakopywania szamba niemal od razu po zamontowaniu pokrywy i kominka. Prawdopodobnie klej nie zdążył związać, wskutek czego już następnego dnia woda przeciekała do zbiornika. Przy wyciąganiu szamba zacieki widoczne były na każdej ścianie.

Ekipa B po położeniu pokrywy i przymocowaniu wylotu zajęła się podłączeniem szamba do domu, a potem jeszcze zrobiła sobie przerwę na drugie śniadanie. Zanim koparka poszła w ruch, minęły trzy godziny.

  1. Podłączenie rury odprowadzającej ścieki z domu do szamba

Ekipa A szambo rozkuła młotem pneumatyczny, mniej więcej tak, by rura weszła. Brzegi dziury były bardzo nierówne, po włożeniu rury zalepili wszystko klejem (patrz punkt wyżej), w niektórych miejscach musieli dać go dość sporo. A każde takie lepione miejsce to miejsce bardziej narażone na przecieki i pęknięcia.

Ekipa B była lepiej przygotowana – dziurę wykonała odpowiedniej wielkości otwornicą, dopasowaną do średnicy rury. Panowie mieli ze sobą uszczelkę. Wszystko było wymierzone, weszło na ścisk, idealnie. Klej nie był potrzebny.

rura szambo - dom

Prawidłowe podłączenie rury do szamba: otwornica i uszczelka

  1. Zasypanie szamba

Podobnie jak przy pierwszym podsypywaniu szamba tu też łatwo o jeden nieuważny ruch łyżką koparki, uderzenie, osłabienie ściany zbiornika, a nawet o pęknięcie. Nawet jeśli maszyna nie uszkodzi samego betonowego pojemnika, to nawet delikatne zawadzenie o nieprzyklejoną jeszcze do końca pokrywę może spowodować jej lekkie przemieszczenie się i tym samym rozszczelnienie zbiornika na łączeniu.

Kompleksowy montaż szamba

Zamówienie kompleksowej usługi – zrobienie wykopu, przywiezienie i wsadzenie do dołu szamba, podłączenie go do domu i uszczelnienie, zakopanie szamba – u jednego wykonawcy to chyba najlepsze, co można zrobić. Właściciel firmy produkującej i montującej nasz pierwszy betonowy zbiornik w kształcie prostopadłościanu bez ogródek przyznał, że żałuje, że podjął się kompleksowego montażu. Nie był wtedy na miejscu, ale stwierdził, że to z pewnością koparkowy uszkodził szambo przy zakopywaniu (może i tak, lecz nie był to jedyny problem z tym montażem) i gdybyśmy sami go zamówili, od niego też sami musielibyśmy domagać się odszkodowania, a tak on ma teraz kłopot.

Już widzę, jak koparkowy, wynajęty na jakieś trzy godziny, każda za 200 zł, zwróciłby nam ot tak kilka tysięcy za zniszczenie szamba. Zwalałby na producenta, producent na niego, nic by z tego dobrego dla nas nie wynikło, a my nie dość, że nie moglibyśmy wyegzekwować od nich poprawnego wykonania usługi lub zwrotu pieniędzy, to jeszcze musielibyśmy ponieść dodatkowe koszty wykopu pękniętego zbiornika, jego wywozu i zgruzowania, a ponadto, oczywiście, zapłacić za kolejny, tym razem poprawny już montaż szamba.

Różne firmy od szamb

Powiecie, zdarza się, czasem coś się popsuje, czasem ktoś coś zrobi nie tak, jak trzeba. Ważne, by umieć to naprawić. Niestety kontakt z firmą już dobę po zakopaniu betonowego pudła, gdy okazało się, że w zbiorniku nazbierało się około 20 cm wody, był bardzo utrudniony. A to nikt nie odbierał, a to nie wiedział, a co chodzi, a to był zajęty… Wreszcie po półtora tygodnia wysłali kogoś do naprawy. Pan jej dokonujący stwierdził oczywiście, że teraz już wszystko powinno być dobrze, jeśli coś będzie przeciekać, to tylko dno. Poprosił, by nie kontaktować się z szefem, on już to sam załatwi.

To nie było dno. Nie powiedział nam o sporym pęknięciu w narożniku, spowodowanym, dla odmiany tym razem nie błędem ekipy, lecz zapewne słabej jakości materiałem, z którego wykonano szambo. Szef o tej wadzie został poinformowany, my dowiedzieliśmy się o niej od niego. I znów zaczęło się wydzwanianie i ustalanie: nie, nie zamówimy sami koparkowego i tego nie wykopiemy, proszę przyjechać i to zrobić; nie, nie jesteście terminowi, więc nie zamówimy na ten sam dzień kolejnej ekipy z drugim szambem, byście nie musieli zakopywać dołu, bo znów wam coś wypadnie i będziemy musieli ich w ostatniej chwili odwoływać; nie, nie życzymy sobie zgruzowania szamba u nas na miejscu, proszę je zabrać… I tak w sumie ponad miesiąc – od montażu do demontażu.

demontaż szamba

Demontaż szamba. Nadaje się tylko na gruz

Przyznać trzeba, że mało firm (a dzwoniliśmy do wielu) chciało podjąć się kompleksowej usługi. Czyżby się bali wziąć odpowiedzialności na wykonanie usługi? Solidne przedsiębiorstwa, które wykonują swoją pracę dobrze, nie mają z tym problemu.

Montaż szamba spod Radomia i tych z prawdziwego zdarzenia

Podsumujmy: szamba spod Radomia w każdym przypadku, nawet nie na podmokły teren, odradzamy – tak ze względu na sam słaby produkt, wytwarzany pod plandekami na jakimś polu, a nie w przyzwoitej hali produkcyjnej, jak obsługę klienta. Wyegzekwowanie gwarancji trwało, kosztowało też trochę nerwów. Na szczęście pieniądze za wadliwy montaż szamba odzyskaliśmy.

Polecimy za to bardziej trwałe, solidniejsze, szczelne szamba okrągłe. A jeśli jesteście ze wschodniego lub południowego Mazowsza (lub zachodniego Podlasia) – konkretnie firmę Basenpol 1 zajmującą się ich produkcją i montażem.

Dzięki niej wreszcie możemy zapomnieć o sławojce na zewnątrz, nieopodal naturalnego domu ze słomy i gliny, i korzystać już z normalnej (w miarę) łazienki.

Bookmark the permalink.

8 Comments

  1. Nieproszony – radzić nie lubię, ale instalując nawet najlepsze szambo przez superwykonawcę (są takie i tacy?)… nie likwidujcie sławojki: niech w dyskretnym rogu działki, osłonięta panelami drewnianymi porośniętymi np. winoroślą – czeka “na wszelki wypadek”. “Jeść nie prosi”.

    • Urszula Drabinska

      Na razie szambo się sprawdza, a co do wykonawców – chcielibyśmy wierzyć, że tacy jednak gdzieś są…

      Sławojka na razie stoi, przez kilka miesięcy na pewno jeszcze tak będzie. Rzeczywiście dobrze byłoby zostawić ją na dłużej, choćby po to, by w lecie nie musieć od razu latać do domu. Problem z nią jednak mamy – pierwszy rok, gdy gospodarowaliśmy na działce, był wyjątkowo suchy. Potem się okazało, że tamta część działki jest dosyć wilgotna – by nie powiedzieć – zalana wodą przez dobrych kilka miesięcy. Korzystanie z wychodka wtedy staje pod ogromnym znakiem zapytania… Winorośl też w takim warunkach może dość szybko zmarnieć. Może krzak wierzby wokół? Zobaczymy 🙂

  2. Witam. Przeczytałam wszystko bardzo uważnie i jestem przerażona. Przed nami montaż szamba. Teren z wysokimi wodami gruntowym. Wybraliśmy szambo z… wiadomo. I jesteśmy teraz w kropce bo opinie są takie a nie inne. Mąż wysłał już zapytanie do firmy, która u Pani wykonywała te prace ale niestety odpowiedzi jeszcze nie uzyskaliśmy. Nie wiemy czy na terenie Śląska wykonują taki montaż. Działka nie jest duża, szambo również chcielibyśmy 5m3. Bywamy tam tylko od wiosny do jesieni.
    Jestem pod wrażeniem, i zastanawiam się jak udało się Pani to wszystko tak sprawnie – mimo takich trudności – ogarnąć.
    Pozdrawiam, ewa

    • Urszula Drabinska

      Dzień dobry!
      Proszę się nie martwić na zapas – może nie będzie źle, może my mamy takiego pecha… Po tym wpisie też jeszcze trochę się działo, ale już nie w związku z samym szambem, a rurą odprowadzającą ścieki.

      Szambo 5 m3 jest też mniejsze niż u nas, inna może być siła gruntu napierającego na nie. Z pewnością zaraz po posadowieniu warto będzie nalać do szamba trochę wody, by stawiało pewien opór, i przypilnować wykonawców, by nie po nałożeniu kleju nie zasypywali od razu zbiornika, tylko dali mu wyschnąć.

      Trzymamy kciuki!

  3. Dziękuję za słowa otuchy. Bardzo chciałabym wierzyć, że wszystko pójdzie sprawnie. Szambo 5m3 – małe, ale takie nam wystarczy… byle tylko duży kłopot się nie zrobił. O wodzie wlewanej dla ustabilizowania szamba wiemy, i o tym by nie zasypywać od razu również. Nie mniej jednak cały czas się obawiam o to czy aby będzie ono samo w sobie szczelne. Tyle się czyta różnych opinii w internecie, że aż włosy czasem stają dęba. Mój mąż mówi, że dramatyzuję. Ale cóż, ja wolę na zimne dmuchać. Choć być może i jestem przewrażliwiona.
    No niestety z firmy Basenpol 1 odpowiedzi jeszcze nie dostaliśmy.
    Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam bardzo gorąco.
    Proszę trzymać kciuki 🙂
    Odezwę się…
    ewa

  4. Witam serdecznie.
    Odzywam się jak napisałam. Po jutrze w środę mamy umówiony termin przywozu i posadowienia szamba (nie z Basenpol-niestety, ani nie z Radomia)). Jestem w wielkim stresie ponieważ zapowiadane pogoda na te dni jest fatalna. U nas jest bardzo wysoki poziom wód gruntowych więc i obawy ogromne. Szambo zamówione jest płytkie ( 1m) ale za to szerokie- podobno specjalnie na trudny teren. Mimo iż płytkie to i tak będzie głęboko osadzone ponieważ rury z domu wychodzą na głębokości 80 cm poniżej poziomu gruntu, do tego min. 20 cm na spadek (szambo jest w odl.ok.15m od domku). Czyli i tak trzeba robic wykop na ponad 2m. Obawiam się, że szambo zostanie zalane woda gruntową, no chyba że te zaprawy wysychają w kilka godzin a padający deszcz temu wysychaniu nie przeszkodzi. Bardzo się denerwuję i zamartwiam jak to wyjdzie, i czy się uda.
    Pozdrawiam, ewa

    • Dzień dobry, warto przypomnieć się ekipie i poprosić, by wzięli ze sobą pompę na wszelki wypadek. Sam deszcz nie zaszkodzi w wysychaniu kleju – będzie on zakryty pokrywą, ale dobrze, żeby pilnowali, by woda nie doszła do miejsca połączenia.

      W takiej sytuacji, gdy będzie padać, firma może chcieć robić “szybko szybko” i np. będą chcieli zasypać wykop i szambo, zanim klej zaschnie. W razie wątpliwości – proszę się odwołać do instrukcji na opakowaniu kleju i zapisanego tam czasu schnięcia.

      Będzie dobrze!:)

      Marek spod siedmiu wierzb

  5. Dzień dobry. Ufff już po…
    Szambo osadzone. Strasznie się denerwowałam czy się uda. Ale jakoś poszło. Jeszcze nie jest podłączone. Pogoda wczoraj była tragiczna, więc nic nie robiliśmy. Dobrze, że choć w tą środę aż tak źle pogodowo nie było. Zbiornik po osadzeniu został zalany wodą, miejsca klejenia osłonięte folią, a dzisiaj, tj. w piątek częściowo zasypany. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Jutro ciąg dalszy robót. Oby były już mniej stresujące.

    Serdecznie dziękuję za wsparcie, za podpowiedzi.
    Życzę wszystkiego dobrego.
    Pozdrawiam ciepło, Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.